Stąd, jej uczestnicy przeszli pod Pomnik Katyński na Cmentarzu Komunalnym, pod którym odbył się Apel Poległych, złożono kwiaty i zapalone znicze.
Inscenizację zorganizowano na trawiastym pagórku nad stacją kolejową Stalowa Wola. Stanął tu namiot enkawudzistów, zadrutowany placyk, gdzie stali polscy jeńcy, i stół, przy którym odbywały się przesłuchania. Za bryczką, ciągnięty na sznurze, doprowadzony został polski leśnik spod Tarnopola, Henryk.
Inscenizacja i pochód
To do jego losów oraz Węgra, Emánuela Aladára Korompaya, oficera Wojska Polskiego, który także zginął w Katyniu, nawiązywały słowa komentarza do inscenizacji.
Wśród uwięzionych za drutami oficerów, w rekonstrukcji uczestniczył też gen. Mieczysław Smorawiński, również ofiara tej zbrodni. Wywoływani z imienia i nazwiska, żołnierze uklękli w rzędzie przed publicznością. Enkawudziście nie szczędzili im uderzeń i poniżenia. Po sformowaniu pochodu, ruszyli ulicą, nomen omen, Ofiar Katynia, w stronę Cmentarza Komunalnego w Stalowej Woli, na plac przed Mauzoleum, obok którego stoi Pomnik Katyński.
Tu czekały już poczty sztandarowe szkół, stowarzyszeń i organizacji. Byli przedstawiciele władz miasta, powiatu, garnizonu z Niska, Nadleśnictwa Rozwadów, policji, straży pożarnej. Niżański 18. Pułk Saperów wystawił kompanię reprezentacyjną i sztandar jednostki. Uroczystości prowadził major Ireneusz Kozubal i rady Stalowej Woli Piotr Rut.
Przy Hymnie Państwowym, odegranym przez Orkiestrę Dętą Miejskiego Domu Kultury, na maszt wciągnięto biało-czerwoną flagę.
Ta ofiara nie była daremna
– Ich ofiara na poszła na marne. Ofiara tych, którzy zginęli strzałem w tył głowy przez sowieckiego okupanta, nie poszła na marne, i nasza obecność tutaj, w tym miejscu, najlepiej o tym świadczy. I wszystkie te uroczystości, które miały miejsce dzisiaj w Stalowej Woli, i które na przestrzeni tych dni, kiedy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, to są właśnie te momenty, kiedy pokazujemy, że ich ofiara nie poszła na marne – mówił poseł Rafał Weber.
Chciano zamordować ich podwójnie
Dodał też, że sowietom bardzo na tym zależało. Bo oni naszych bohaterów chcieli zamordować podwójnie. Najpierw, od 1940 r. w miejscach kaźni, w Katyniu, Miednoje, w Charkowie, strzałem w tył głowy, w sposób brutalny i nieludzki. A później przez lata, zakopując o nich pamięć, udając, że ta zbrodnia, to ludobójstwo, nie miało miejsca.
– Ale nasza obecność i to, co polski naród przez ostatnie pokolenia w tej dziedzinie robi, w dziedzinie upamiętnienia, jest czymś, czego bardzo mocno potrzebujemy. Aby właśnie ich ofiara nie poszła na marne. Możemy mieć poczucie, że są tu razem z żołnierzami Wojska Polskiego, razem z policjantami, ze strażnikami granicznymi, że są tu obecni duchem, i bronią naszej ojczyzny. Cześć i chwała bohaterom, wieczna pamięć poległym i wieczna hańba zbrodniarzom – zakończył poseł Rafał Weber.
Bądźmy dumni z naszej historii
Głos zabrał także gość specjalny uroczystości, 97-letni podporucznik Franciszek Batory z Kolbuszowej.
W czasie okupacji był kurierem konspiracyjnych dokumentów. W maju 1945 został aresztowany, zwolniony po trzech miesiącach. Był świadkiem procesu IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, w którym skazano na śmierć m.in. jego starszego brata, Józefa. W 2012 roku został jednym w pierwszych laureatów nagrody Instytutu Pamięci Narodowej Świadek
– Cieszmy się ze świadomości, że jesteśmy Polakami. Historia pokazała, że Polacy nigdy nie pogodzą się z utratą niepodległości. Przykład: 8 powstań narodowych. Cały szereg wydarzeń historycznych dokumentuje przepiękną historię Polaków. Bądźmy z niej dumni. Apeluję o to do młodzieży szkolnej, do młodzieży szkół średnich, do młodzież akademickiej. Jako pedagog bywam na uroczystościach w całej Polsce, jak długa i szeroka. To jest moja powinność, którą jako nauczyciel i świadek historii przyjąłem na siebie – mówił porucznik Batory.
Nawiązał także do pomysłodawcy i twórcy Centralnego Okręgu Przemysłowego, w tym Stalowej Woli.
– Wspomnę z imienia i nazwiska, jak wspaniałym człowiekiem był inżynier, który udowodnił, że Polskę można budować na piasku. Że Polskę można budować w umysłach i sercach polskiego narodu, na piaszczystej ziemi, na przeludnionej ziemi, którą wtedy ten region był. Piękna myśl, wspaniały inżynier, Kwiatkowski Eugeniusz – powiedział.
Władzom miasta dziękował za zaproszenie i raz jeszcze apelował do zebranych.
– Apeluję do was, szczególnie młodzieży, bo wy jesteście kontynuatorami idei zrywów narodowych polskich, sięgających Polski Piastów, Polski Jagiellonów, polskich nowożytnych dziejów. Jesteście kontynuatorami w okresie pokoju idei narodowych. Polacy nigdy nie pogodzili się z utratą niepodległości, potrafili powstawać i tworzyli nowe życie. To jest testament, byśmy przyjęli te najpiękniejsze wzory, które mamy w naszej historii. Niech żyje wolna, niepodległa, suwerenna ojczyzna, której na imię Polska. O której tak pięknie mówił największy z rodu Polaków, święty Jan Paweł II – powiedział Franciszek Batory.
Pogarda żywi się nienawiścią
Przemawiał także wiceprezydent Stalowej Woli Tomasz Miśko.
– Zabijano ich – wcześniej skrępowanych - strzałami w tył głowy, Tak, by krwi było mało. Później – ciągle z orłami na guzikach mundurów – kładziono w głębokich dołach – powiedział, przypominając słowa, które prezydent Lech Kaczyński miał wygłosić 10 kwietnia 2010 r. na uroczystościach w Katyniu.
– Ta tragedia sprzed 86 lat i ta, która wydarzyła się 16 lat temu, ma jedną przyczynę – jest nią pogarda. Pogarda do drugiego człowieka, pogarda do innego narodu, pogarda, która żywi się nienawiścią, a która systemowo urasta do totalitaryzmów i dyktatury podkreślił – wiceprezydent Misko
– Niech żyje wolna Polska. Niech trwa Polska wolna, dumna, wierna pamięci swoich bohaterów. Niech prawda zawsze zwycięża kłamstwo, a odwaga i godność zawsze były ponad pogardą. Niech żyje wolna Polska. Cześć i chwała bohaterom – zakończył.
Apel, salwa, wieńce i znicze
W Apelu Poległych, major Ireneusz Kozubal wymienił z imienia i nazwiska wszystkich żołnierzy i funkcjonariuszy upamiętnionych na Pomniku Katyńskim w Stalowej Woli, a także przywołał inne ofiary sowietów.
– Aby złożyć hołd znanym i nieznanym żołnierzom polskim oraz funkcjonariuszom innych formacji mundurowych zamordowanym za wierność i przysięgę złożoną ojczyźnie oraz upamiętnić męczeństwo Polaków: ich prześladowania, aresztowania i deportacje – powiedział major Kozubal.
Kompania z 18. Pułku Saperów oddała salwę honorową, przy wtórze werbla na płycie pomnika złożono wieńce, a następnie żołnierze z grupy rekonstrukcyjnej ustawili przed pomnikiem duże, otwarte znicze.
Komentarze