Wrzesień 2026 Miesięcznik Sztafeta druk
Wrzesień na pełnych obrotach Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy, Wrzesień nad Sanem nie zaczyna się w tym roku od cichego dzwonka szkolnego, lecz od potężnego, muzycznego uderzenia. Na stalowowolskich Błoniach rusza ZEN Stalove Festival – trzy dni koncertów, dwie sceny, kilkudziesięciu wykonawców, wstęp bezpłatny. Miasto na chwilę zamienia się w jedną wielką scenę pod gołym niebem, gdzie młodzież, rodziny, starsi i młodsi spotykają się w tym samym miejscu. Tak właśnie potrafi nasza Stalowa Wola: tętnić życiem i dawać przestrzeń, w której po prostu chce się być razem.
- Forma wydania: drukowana
- Rok wydania: 2026
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Sztafeta
- Okładka: miękka, lakierowana
- Liczba stron: 68
Cena
12,00 zł
Potrzebujesz pomocy? Zadzwoń
Opis
Wrzesień na pełnych obrotach
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
Wrzesień nad Sanem nie zaczyna się w tym roku od cichego dzwonka szkolnego, lecz od potężnego, muzycznego uderzenia. Na stalowowolskich Błoniach rusza ZEN Stalove Festival – trzy dni koncertów, dwie sceny, kilkudziesięciu wykonawców, wstęp bezpłatny. Miasto na chwilę zamienia się w jedną wielką scenę pod gołym niebem, gdzie młodzież, rodziny, starsi i młodsi spotykają się w tym samym miejscu. Tak właśnie potrafi nasza Stalowa Wola: tętnić życiem i dawać przestrzeń, w której po prostu chce się być razem.
Ta festiwalowa energia doskonale współgra z tym, co przygotowaliśmy na stronach najnowszego numeru „Sztafety”. Bo wrzesień w naszym wydaniu to również opowieść o wspólnocie – tej budowanej od pół wieku przy sklepowej kasie, tej odciskanej dziś w fundamentach nowych osiedli, i tej, którą przez trzydzieści pięć lat, z różnym powodzeniem, współtworzyli kolejni prezesi Huty Stalowa Wola.
Zaczynamy od jubileuszu, obok którego nie da się przejść obojętnie. Nasza „Społem” Powszechna Spółdzielnia Spożywców obchodzi pięćdziesięciolecie. I zanim ktoś pomyśli, że to firma z innej, dawno minionej epoki, odpowiadamy: „Społem” nie zwalnia. Po pięćdziesiątce dopiero się rozkręca. Od przedwojennej tradycji Spółdzielni Spożywców „Stalowa Wola”, przez czas kartek i półek, na których królował wyłącznie ocet, po gruntownie zmodernizowany LUX przy ulicy Okulickiego i panele słoneczne na dachu hali targowej – opisujemy tę drogę z detalami, które zaskoczą nawet stałych klientów.
Z handlowych alejek przenosimy się prosto na plac budowy. Stalowa Wola stoi u progu prawdziwego mieszkaniowego boomu: w ciągu najbliższych trzech, czterech lat miastu przybędzie ponad dwa tysiące mieszkań – tempo, jakiego w historii miasta jeszcze nie było. Budujemy, choć mieszkań nie brakuje – sprawdzamy, skąd bierze się ten pozorny paradoks, ile dziś kosztuje metr kwadratowy przy ulicy Wolności, a ile na Ozecie, i dlaczego specjalistka od nieruchomości nie wróży rewolucji cenowej, tylko spokojną stabilizację.
A skoro o fundamentach mowa – żaden gmach nie stoi bez solidnego zarządu, choć w Hucie bywało z tym różnie. Taczki pod gmachem Dyrekcji Naczelnej, wojskowy transporter „pożyczony” z zakładowych zapasów, rezygnacja ogłoszona na Twitterze i czterej „muszkieterowie” wkraczający na cudzą konferencję prasową – to nie fabuła serialu, lecz autentyczne wydarzenia z ostatnich trzydziestu pięciu lat, które opisujemy w tekście „Rozmaite przypadki prezesów”. Wieńczy go dobra wiadomość: od lipca br. Huta ma pierwszą w swojej historii panią prezes, Barbarę Cenę.
Dla tych, którzy wolą tempo wolniejsze niż festiwalowy bas, mamy propozycję inną – „Na Jakubowym Szlaku”, pierwszy przewodnik po Nadsańskiej Drodze św. Jakuba, wydany nakładem naszego Wydawnictwa. Sto cztery kilometry, cztery miejsca kultu i jedna, bardzo lokalna opowieść o świętym, którego imię nosi przecież nie tylko odległa Santiago de Compostela.
Drodzy Przedsiębiorcy, Partnerzy „Sztafety” – to, co Państwo trzymają teraz w rękach, powstaje dzięki Waszemu zaufaniu, ale i dzięki poczuciu, że lokalny biznes ma wobec swojego miasta pewne zobowiązanie. Ktoś musi opisywać jubileusze spółdzielni, śledzić losy inwestycji mieszkaniowych, spisywać historię zakładów, które budowały tożsamość tego miejsca – i to właśnie robimy od dekad, numer po numerze. Wspieranie „Sztafety” to nie tylko reklama skuteczna wśród najwierniejszych czytelników regionu, to również konkretny wkład w to, by ta dokumentacja lokalnej historii w ogóle mogła powstawać. Dziękujemy tym, którzy już to rozumieją, i zapraszamy kolejnych.
Kiedy więc nad Błoniami rozbrzmi festiwalowa muzyka, niech towarzyszy Wam podobna energia przy lekturze kolejnych stron. Bo Stalowa Wola, jak przystało na miasto o takiej nazwie, nie stoi w miejscu – buduje, świętuje i rozlicza się z przeszłością w rytmie, który naprawdę trudno zagłuszyć.
Zapraszam do lektury.
Marzena Kościółek
Prezes Wydawnictwa Sztafeta