Lipiec 2026 Miesięcznik Sztafeta druk
Lipiec nie pyta o pozwolenie
- Forma wydania: drukowana
- Rok wydania: 2026
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Sztafeta
- Okładka: miękka, lakierowana
- Liczba stron: 68
Cena
12,00 zł
Potrzebujesz pomocy? Zadzwoń
Opis
Drodzy Czytelnicy, Przyjaciele „Sztafety",
Ten miesiąc nie czeka na zaproszenie. Wchodzi z impetem – kusi odpoczynkiem na Nadsańskich Błoniach, przyciąga do Parku Zimnej Wody i gwarnie wypełnia Ogród Jordanowski. I choć w miejscu dawnych basenów rośnie już nowoczesny, całoroczny Aquapark, na razie letnie ochłodzenie gwarantuje bezpłatny Wodny Plac Zabaw w Parku Miejskim. Lipiec ogłasza, że czas zwolnić. Trudno się temu oprzeć. I nie ma po co.
Istnieją jednak daty, wobec których letni relaks ustępuje głębokiej powadze. 11 lipca w pobliskiej Domostawie, podczas centralnych obchodów Krwawej Niedzieli, przywołamy pamięć o rzezi z 1943 roku – czystce, w której obok struktur OUN‑UPA do bestialskiego mordowania Polaków masowo ruszyła lokalna ludność ukraińska. Stając przed Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego z Ulanowa, spoglądamy na dwudziestometrowego orła z wyrytymi na skrzydłach nazwami zgładzonych miejscowości i obrazem dziecka nabitego na widły w centralnej części. Ten monument, wzniesiony siłą oddolnej determinacji społecznej, obnaża paradoks paradygmatu: próbę budowania geopolitycznego partnerstwa w cieniu wciąż żywego wśród Ukraińców kultu Bandery, bez oficjalnych przeprosin i zgody na ekshumacje. Prawdziwe sąsiedztwo rodzi się tylko w prawdzie, a ta zbrodnia była ukraińskim ludobójstwem.
Ta sama potrzeba stanięcia w prawdzie – bez politycznego znieczulenia, bez retuszu – prowadzi nas wprost do gabinetu dyrektora SPZOZ w Stalowej Woli. Michał Stachów objął tę funkcję w trudnym momencie: placówka zamknęła 2025 rok z blisko dwumilionową stratą. W szczerej rozmowie odsłania finansowe kulisy dawnego Ambulatorium przy Hucie i przedstawia nieoczywisty program naprawczy: hospicjum stacjonarne jako dźwignia wyciągająca SPZOZ z zapaści. Negocjacje z NFZ trwają, realny termin otwarcia przesuwa się na 1 stycznia 2027 roku, a nowy zarządca – zahartowany sportową przeszłością – mówi wprost: do 2028 roku wynik netto SPZOZ-u ma być dodatni. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce wiedzieć, gdzie szukać pomocy w godzinie próby.
Tymczasem przy ulicy Poniatowskiego toczy się zupełnie inny dramat – nie o życie, lecz o miliony. W tekście „Jak osunęła się budowa" rekonstruujemy kulisy spektakularnego fiaska: od trzech lat stoi tu nieukończony szkielet supermarketu sieci ALDI, ochrzczony przez mieszkańców „nowym szkieletorem" Stalowej Woli. Dziś zamiast tętniącego życiem sklepu mamy spór sądowy między inwestorem, wykonawcą i projektantem. Przestroga jest konkretna: ignorowanie geologii kosztuje znacznie więcej niż jej zbadanie.
O inwestycji, która również stoi – tyle że wyłącznie w planach – piszemy w materiale „Czekamy na tę inwestycję już 14 lat". Nowy dworzec PKS pod wiaduktem przy ulicy Okulickiego to jedna z najdłuższych stalowowolskich obietnic: działka kupiona w 2012 roku, koncepcje wielokrotnie zmieniane, terminy kolejno przesuwane, a handlujący pod wiaduktem kupcy – coraz bardziej niespokojni o swoje stragany. Starosta Janusz Zarzeczny podtrzymuje wolę realizacji, lecz przyznaje: przejęcie terenu od marszałka nastąpi dopiero od stycznia 2027 roku. Rozliczamy fakty. Bez taryfy ulgowej.
Szanowni Przedsiębiorcy, Partnerzy „Sztafety" – kiedy w lipcu uwaga mieszkańców pozornie dryfuje w stronę rekreacji, Państwa obecność na łamach naszego miesięcznika zyskuje podwójną wartość. Świadomy konsument to ten, który w chwilach wolnych od pośpiechu szuka rzetelnych partnerów do stałej współpracy. Lokalna gazeta to najkrótszy i najpiękniejszy most między przedsiębiorcą a jego sąsiadem‑klientem. Dziękujemy, że razem z nami napędzacie lokalną gospodarkę – niezależnie od wakacyjnej aury.
A zatem – niech te wakacyjne miesiące będą dla Państwa czasem prawdziwego odpoczynku. Niech stalowowolska wyobraźnia gra wyłącznie w tonacji dur: słońce, woda, lód w szklance i „Sztafeta" w dłoni. I właśnie tego Państwu życzę.
Zapraszam do lektury.
Marzena Kościółek
Prezes Wydawnictwa Sztafeta