Grudzień 2025 Miesięcznik Sztafeta - e-wydanie
Gwiazda, która wskazuje drogę!
- Forma wydania: e-book
- Rok wydania: 2025
- Wydawnictwo: Sztafeta
- Okładka: miękka, lakierowana
- Liczba stron: 76
Opis
Drodzy Czytelnicy,
Zacznijmy od końca. Bo czasem trzeba stanąć na samym finiszu, by zrozumieć, co było naprawdę ważne. Gdy za chwilę w sylwestrową noc wzniesiemy kieliszki, a niebo rozświetlą fajerwerki, pomyślimy: „No, jest! Nowy rok!”. Ale prawdziwy początek nie zdarza się w Sylwestra. On przychodzi wcześniej – w Wigilię wieczorem, gdy siadamy do stołu, a spod obrusu pachnie sianko. Wtedy dzielimy się opłatkiem, składamy sobie życzenia i odkrywamy na nowo, że liczy się wspólnota, miłość i pojednanie. Kolędując przy choince, czujemy, że to, co trudne, mija. Właśnie wtedy wszystko staje się prostsze.
Dlatego postanowiliśmy zacząć ten grudniowy numer od miejsca, które od lat tworzy coś niezwykłego. W Kochanach, u Państwa Koczwarów, pod gołym podkarpackim niebem. To tam co roku powstaje „Prawdziwe Betlejem” – stajenki, warsztaty rzemieślnicze, kuźnie, karczmy odtworzone z sercem i wielką dbałością o szczegóły. W biblijne role wcielają się mieszkańcy Jastkowic i okolic – prawie sześćdziesiąt osób, które z potrzeby serca ożywiają tę wyjątkową opowieść. To nie zawodowi aktorzy, to nasi sąsiedzi w misternie wykonanych strojach. Wśród żywych owiec i wielbłądów, w blasku pochodni, stajemy się częścią historii sprzed dwóch tysięcy lat. To lokalny, coroczny cud, który pozwala nam zatrzymać się w pędzie życia. A potem pójdziemy na pasterkę – o północy, gdy dzwony zabiją i poczujemy, że ten rok naprawdę się zaczął. Czyż nie o tej miłości śpiewamy: „Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, a Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj!”
Ten grudzień to też czas pożegnań. Kończy się epoka trzech strzelistych kominów naszej elektrowni. Dwa już zniknęły po cichu – bez huku, bez rozgłosu. Trzeci, ten z 1968 roku, wciąż stoi. Choć Polska nadal węglem stoi, a transformacja energetyczna oznacza wyższe rachunki za prąd i wielkie wyzwania dla gospodarki, my żegnamy dymiące kominy. Dla starszych stalowowolan to nie tylko konstrukcje przemysłowe – to symbole czasu, gdy dym z kominów był dowodem, że miasto żyje, że jest praca, że są perspektywy. Teraz zaczyna się czas czystego nieba i nowej energii. To symbol naszej determinacji, by budować przyszłość, która, choć wymaga pożegnania z dawnymi przyzwyczajeniami, obiecuje rozwój i zdrowsze jutro.
Przy wigilijnym stole jest tradycja, o której nie wolno nam zapomnieć: dodatkowe puste nakrycie – dla niespodziewanego gościa, wędrowca lub osoby samotnej, która może zapukać do naszych drzwi podczas wieczerzy. To nie tylko piękny symbol, to test dla naszych serc. W tym numerze opowiadamy o naszych braciach i siostrach bezdomnych – o Janku, którego dom zabrał wyrok sądowy, i o Ewie, która uciekła za marzeniami. To nie są statystyki, to ludzkie dramaty. Ale mamy wspaniałą wiadomość: w Stalowej Woli powstaje przy Jaśminowej nowoczesne schronisko dla osób bezdomnych, które ma szansę stać się wzorem dla całej Polski. Pomyślmy też o tych, którzy w święta zostaną sami. Może wystarczy podać rękę, porozmawiać, złożyć życzenia. Bo ta pusta przestrzeń przy stole to także przestrzeń dla naszego człowieczeństwa.
W dzieciństwie Adwent był magią. Pamiętacie? Pisaliśmy listy do Świętego Mikołaja z prośbami o prezenty, a rano sprawdzaliśmy pod poduszką – wystarczyła pomarańcza i tabliczka czekolady. Potem przyszedł czas przygotowań do Wigilii. Karp pływał w wannie, cały dom pachniał choinką i tajemnicą, zanim jeszcze wypatrzyliśmy pierwszej gwiazdki na niebie. To ten moment, gdy stół pełen dań – barszcz z uszkami, kapusta z grzybami, makowiec, kompot z suszu – jest radosny i rodzinny. Gdy dzielimy się opłatkiem i śpiewamy kolędy przy świecach, zapada wyjątkowa cisza wigilijnej nocy. A później – o północy – pasterka, która wypełnia nas nadzieją na nowy rok.
W tle tej radości pobrzmiewa historyczna pamięć. Grudzień 1970 i Stan Wojenny – to daty, które przypominają, że wolność nie jest darem, lecz zadaniem. W naszym mieście, w najciemniejszych dniach, ostoją dla represjonowanych był ksiądz Edward Frankowski, nasz biskup Solidarności. Przypominamy o tamtych ciemnych grudniach, by dziś z wdzięcznością patrzeć na świąteczne iluminacje, które rozbłysną na stalowowolskich ulicach i skwerach. To symbol naszego tryumfu światła nad mrokiem.
Drodzy Przedsiębiorcy, zamykając ten rok, Sztafeta udowadnia, że jest nie tylko kroniką historii, ale ambasadorem lokalnej przyszłości. Wasza reklama w Sztafecie to inwestycja w patriotyzm lokalny, w relację, która przetrwa lata. To nie tylko ogłoszenie – to deklaracja: „Jesteśmy tutaj, w Stalowej Woli, i budujemy ten sukces razem.” Zapraszamy do planowania strategii na nadchodzący, pełen wyzwań i szans rok 2026.
Drodzy Czytelnicy, niech te Święta Bożego Narodzenia przyniosą Wam i Waszym rodzinom prawdziwy pokój i bliskość, a Nowy Rok obdarzy Was zdrowiem i odwagą do realizowania najśmielszych wizji. Gdy śnieg pada za oknem, gdy mróz szczypie w policzki, a w domach pachnie piernikami i makowcem – pamiętajmy, że najcenniejsi są ludzie, a nasza siła rodzi się ze wspólnoty i autentyczności.
Niech ta nadzieja, którą co roku odnajdujemy w Betlejem, towarzyszy Wam każdego dnia. Bowiem my wierzymy głęboko, że jak to Słowo stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas, tak i nasze Słowo – Wasza Sztafeta – ma moc zmieniania otoczenia na lepsze, wydanie po wydaniu. Na ten wyjątkowy czas, na koniec roku pełnego pracy i wyzwań, niech słowa tej kolędy będą naszym wspólnym życzeniem:
„Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony.
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony!”
Z sercem pełnym wdzięczności i nadziei,
Marzena Kościółek
Prezes Wydawnictwa Sztafeta