Czerwiec 2025 miesięcznik Sztafeta
Most na Sanie, port lotniczy w Turbi... dokąd „Sztafeta” zabierze Was dalej? Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy, „Pierwsze spotkanie to początek, drugie to już prawdziwa znajomość.” Z radością oddaję w Państwa ręce drugi numer nowej „Sztafety” – dowód na to, że nasza wspólna przygoda z miesięcznikiem dopiero się rozkręca.
- Forma wydania: e-book
- Rok wydania: 2025
- Wydawnictwo: Sztafeta
- Liczba stron: 68
Opis
Pierwszy numer wywołał reakcje, które przeszły nasze oczekiwania. Pisaliście do nas: „To świetny miesięcznik”, „Nareszcie coś na poziomie”, „Prawdziwa petarda wśród lokalnych mediów”. Niektórzy z Was nazwali nas nawet „powiewem świeżości w regionalnej prasie”. Te słowa wiele dla nas znaczą.
Dziękuję za każdy komentarz na Facebooku, za wiadomości na Instagramie i WhatsAppie, za rozmowy przy kawie i za udostępnienia naszych treści online. Dziękuję, że zatrzymaliście się na chwilę w tym zabieganym świecie, by spędzić czas ze „Sztafetą”. Wasze zaufanie jest dla nas bezcenne.
W roku, gdy Stalowa Wola świętuje 80-lecie nadania praw miejskich, patrzymy z dumą na wielkie inwestycje, które zmieniają nasze miasto. W pierwszym numerze pisaliśmy o nowym moście na Sanie – który nie tylko łączy dwa brzegi rzeki, ale otwiera nowe możliwości dla mieszkańców. Teraz, w drugim numerze, spoglądamy w niebo – ku portowi lotniczemu w Turbi.
Te dwie inwestycje mówią wiele o duszy Stalowej Woli w jej jubileuszowym roku. Most symbolizuje połączenie, bliskie relacje, wspólnotę. Lotnisko to okno na świat, nowe możliwości, odwaga patrzenia dalej. Trudno o lepszy symbol dla miasta, które przez 80 lat budowało swoją tożsamość łącząc twardość stali z siłą ludzkiej woli. Mamy mocne fundamenty, ale nie boimy się marzyć i sięgać wyżej.
Drodzy Przedsiębiorcy i Reklamodawcy – Wasza obecność w „Sztafecie” to dobra decyzja biznesowa. Widzą to już ci, którzy z nami współpracują. W czasach, gdy trudno przykuć uwagę klientów, my oferujemy coś wyjątkowego
– zaangażowanych czytelników, dla których lokalne sprawy naprawdę się liczą. Wspólnie tworzymy nie tylko gazetę, ale prawdziwą społeczność, w której wszyscy – firmy, czytelnicy i redakcja – są ważni.
W epoce, gdy ludzie scrollują ekrany z prędkością światła i rzadko zatrzymują się dłużej niż na trzy sekundy, lokalna, dobrze opowiedziana historia potrafi zrobić coś, co graniczy z cudem – sprawić, że kciuk przestaje sunąć po ekranie. Zaufanie do „Sztafety” budujemy każdym numerem, a to zaufanie przenosi się też na firmy, które się u nas reklamują. Wspieramy lokalną gospodarkę nie tylko przez pisanie o niej, ale przez dawanie jej głosu na naszych łamach.
Zapraszam do lektury drugiego numeru, w którym przyglądamy się możliwościom, jakie daje nam lotnisko w Turbi. Jeśli most na Sanie zbliżył nas do sąsiadów, to port lotniczy otwiera drzwi do całego świata. Dzięki niemu mieszkańcy Stalowej Woli będą mogli rano pić kawę w swoim mieście, a wieczorem podziwiać zachód słońca nad Barceloną czy Rzymem.
W 80. rocznicę nadania praw miejskich, Stalowa Wola potwierdza, że jej nazwa ma głęboki sens – jest w niej stal, ale przede wszystkim jest w niej wola. Wola rozwoju, wola przekraczania granic, wola bycia miastem z przyszłością. A „Sztafeta” będzie tę historię opisywać z numeru na numer, łącząc pokolenia.
A teraz zapraszam do lektury. I pamiętajcie, gdy następnym razem ktoś zapyta: „Co słychać w Stalowej?”, możecie z dumą odpowiedzieć: „Czytałem w Sztafecie, że wznosimy się na wyższy poziom... dosłownie :)”.
Z uśmiechem i kawą przy drugim numerze
Marzena Kościółek
Prezes Wydawnictwa Sztafeta
