Sprawą zajęli się niżańscy funkcjonariusze. W toku prowadzonych czynności szybko pojawiły się wątpliwości. Policjanci ustalili, że w podanym miejscu i czasie nie doszło do żadnego rozboju.
Podczas ponownego przesłuchania mężczyzna przyznał się do złożenia fałszywego zawiadomienia. Jak wyjaśnił, wcześniej zgubił słuchawki. Ponieważ były one objęte ubezpieczeniem od kradzieży, postanowił upozorować przestępstwo, by uzyskać odszkodowanie.
30-latek usłyszał zarzuty dotyczące zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, składania fałszywych zeznań oraz próby wyłudzenia pieniędzy od ubezpieczyciela. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Policja przypomina, że za fałszywe zgłoszenie przestępstwa grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Znacznie surowsze konsekwencje przewidziane są za składanie fałszywych zeznań oraz oszustwo - nawet do 8 lat więzienia.
Komentarze