4.4 / 5
Stalowa Wola 28 lutego 2026

„Zatracenie” wstrząsnęło widownią. Mocny spektakl, o którym w Stalowej Woli długo będzie się mówić

Wyprzedane bilety, wypełniona niemal do ostatniego miejsca sala i owacje publiczności — tak w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli przyjęto spektakl „Zatracenie. Opowieść lasowiackich chłopek”. To było wydarzenie teatralne, które poruszyło widzów swoją siłą, autentycznością i poziomem artystycznym.

REKLAMA

Zainteresowanie przedstawieniem było ogromne. Bilety wyprzedano na wiele dni przed spektaklem, a już pół godziny przed jego rozpoczęciem sala widowiskowa była praktycznie całkowicie zapełniona. Atmosfera oczekiwania była wyczuwalna jeszcze zanim na scenie pojawili się pierwsi bohaterowie tej opowieści.

Teatr prawdy i silnych emocji

„Zatracenie. Opowieść lasowiackich chłopek” to spektakl mocny, wyrazisty i momentami bezkompromisowy. Twórcy zabrali publiczność w świat kobiet żyjących na dawnej lasowiackiej wsi — świat ciężkiej pracy, społecznych oczekiwań, milczenia, niespełnionych marzeń, ale też niezwykłej siły i solidarności.

Nie była to jednak jedynie rekonstrukcja przeszłości. To opowieść uniwersalna — o doświadczeniu kobiet, o dziedziczonych schematach i o próbie odnalezienia własnego głosu.

Autentyczności spektaklowi dodawały dialogi prowadzone gwarą lasowiacką, które budowały klimat przedstawienia i podkreślały jego silne zakorzenienie w lokalnej kulturze.

Spektakl miał wyraźnie dojrzały charakter — to teatr przeznaczony przede wszystkim dla starszej młodzieży i dorosłych widzów, nieunikający trudnych tematów ani emocjonalnych napięć.

Znakomita gra aktorska — bez podziałów

Jednym z największych atutów przedstawienia była znakomita gra aktorska. Na scenie spotkali się zarówno doświadczeni aktorzy profesjonalni, jak i artyści-amatorzy, jednak podczas spektaklu granica między nimi całkowicie się zacierała.

Każda z postaci była prawdziwa, wyrazista i emocjonalnie wiarygodna. Aktorzy stworzyli poruszający zbiorowy portret kobiet — silnych, zmagających się z losem, buntujących się lub milcząco godzących się z rzeczywistością.

Naturalność gry, ogromne zaangażowanie i autentyczne emocje sprawiły, że widzowie bardzo szybko dali się wciągnąć w opowiadaną historię.

Perfekcyjnie dopracowane widowisko

Spektakl zachwycał konsekwencją realizacyjną i dopracowaniem każdego elementu scenicznego. Na szczególne uznanie zasługują:

  • przemyślana i spójna reżyseria,

  • sugestywna scenografia,

  • znakomicie przygotowane kostiumy inspirowane kulturą lasowiacką,

  • świetnie dobrana muzyka,

  • oraz genialny taniec, który stał się jednym z najmocniejszych środków narracyjnych spektaklu.

Ruch sceniczny nie był jedynie ozdobą — współtworzył opowieść, wzmacniał emocje i nadawał scenom dodatkową głębię.

Finał, który wybrzmiewa jeszcze długo po spektaklu

„Zatracenie. Opowieść lasowiackich chłopek” nie było przedstawieniem łatwym ani komfortowym w odbiorze. To teatr prawdziwy, momentami bolesny, kierowany do dojrzałego widza — takiego, który jest gotów zmierzyć się z historią, emocjami i pytaniami pozostającymi bez prostych odpowiedzi.

Kulminacją spektaklu stało się jego zakończenie — emocjonalny finał, który zapadł w pamięć widzów najmocniej. Twórcy pozostawili publiczność z wybrzmiewającym przesłaniem, będącym symbolicznym domknięciem całej opowieści.

Nie zdradzając szczegółów, można powiedzieć jedno — ostatnie sceny sprawiają, że spektakl nie kończy się wraz z opadnięciem kurtyny. Myśli wracają do niego jeszcze długo po wyjściu z sali, a widz zostaje z refleksją, którą każdy musi już dopowiedzieć sobie sam.

Teatr, który zostaje w pamięci

Owacje publiczności potwierdziły, że stalowowolska widownia była świadkiem wydarzenia wyjątkowego. „Zatracenie. Opowieść lasowiackich chłopek” udowodniło, że lokalna scena teatralna potrafi realizować przedsięwzięcia na bardzo wysokim poziomie artystycznym — odważne, dopracowane i ważne społecznie.

To spektakl, który nie tylko opowiada historię.
To spektakl, który zostawia ślad.

Twórcy i wykonawcy spektaklu

„Zatracenie. Opowieść lasowiackich chłopek”

Scenariusz i reżyseria:
Monika Janik-Hussakowska

Muzyka:
Jakub Koziarz, Mateusz Łojek

Scenografia i kostiumy:
Monika Wójtowicz, Lidia Biernat, Ewa Kusińska

Choreografia:
Magdalena Sikora-Bucior, Sylwia Świątek-Olejnik

Konsultacje:
Zespół Ludowy Cyganianki

Video:
Mateusz Łojek

Zdjęcia:
Patryk Olejnik

Światło:
Tomasz Dec, Piotr Paterek

Dźwięk:
Waldemar Sokołowski, Jarosław Surdyka

Promocja:
Lilianna Nawrocka, Katarzyna Warchoł-Garlicka

Wystąpili:

Aleksandra Bednarz
Joanna Bednarz
Małgorzata Fila
Agnieszka Katarzyna Górska
Małgorzata Grudzień
Witold Habuda
Wioleta Hartleb
Emma Herdzik
Małgorzata Jarocka
Irena Jaworska
Witold Jaworski
Karol Kadłubiec
Maria Kozłowska
Ewa Krukowska
Mateusz Łojek
Martyna Macko-Szymanek
Wojciech Marcinkowski
Lena Nakoneczny-Surowiec
Alicja Pająk
Anna Pawelec
Elżbieta Pikus
Oliwia Siembida
Karolina Słowik
Aldona Katarzyna Smoła
Maria Trzeciak
Lila Wojciak
Katarzyna Wołoszyn

oraz:
Zespół Pieśni i Tańca „Lasowiacy” im. Ignacego Wachowiaka
Kapela Dziki Bez

📸 Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć ze spektaklu.

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  4.4

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  4.4

Komentarze

Mirek
2026-03-01 10:20:30
Kapitalne widowisko, jak powtórzą pójdę jeszcze raz.
Zenon
2026-02-28 23:10:57
Ubiory i kwestie mówione – świetne, naprawdę robiły wrażenie. Całość wizualnie prezentowała się bardzo dobrze, choć sama historia wydała mi się nieco płytka i zbyt skrócona. Scenariusz niestety nie jest laurką dla Lasowiaków. Wyszedłem z poczuciem niesmaku, zwłaszcza gdy dawne tradycje i zwyczaje zostały przedstawione głównie jako zabobony czy przejaw zacofania. Mężczyźni ukazani są bardzo surowo i jednostronnie – jako pijacy i nieroby – co moim zdaniem jest krzywdzącym uproszczeniem. Odniosłem wrażenie, jakby autor celowo szukał podziałów i negatywnych aspektów związanych z Lasowiakami, szczególnie z dawnym stylem życia na wsi. Reżyser nie uwzględnia szerszego kontekstu historycznego i społecznego, przez co obraz Lasowiaków wydaje się zakrzywiony i oceniany z perspektywy współczesnych standardów, a nie realiów tamtych czasów. Na plus na pewno należy zaliczyć warstwę językową oraz przedstawienie wybranych zwyczajów, jednak zabrakło mi szacunku wobec tradycji i społeczności, którą kiedyś tworzyli ci ludzie. Być może taki był zamysł twórcy, jednak trudno mi zrozumieć tak jednostronny obraz, zwłaszcza że historia Lasowiaków jest znacznie bogatsza i pełna także pozytywnych wartości.

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu