Do zdarzenia doszło w poniedziałek, w pobliżu budynku komendy. Mundurowi, którzy właśnie wychodzili w rejon służbowy, zauważyli dwie głośno kłócące się kobiety. Ponieważ sytuacja wyglądała na poważną, natychmiast podjęli interwencję.
- Jak ustalili policjanci, jedna z kobiet oskarżała drugą o kradzież pieniędzy. W celu wyjaśnienia sytuacji, weszli razem z nimi do komendy. Podczas rozmowy dzielnicowi ustalili, że kobiety znają się z widzenia. Tego dnia spotkały się i szły w tym samym kierunku. Podczas rozmowy, pokrzywdzona 50-latka przyznała, że idzie do banku zapłacić rachunki. W pewnym momencie 41-latka wyjęła jej z jej torebki rachunki, w których były również pieniądze w kwocie 510 złotych i schowała je do swojej kieszeni - relacjonuje st. asp. Małgorzata Kania z KPP w Stalowej Woli.
Zatrzymana kobieta początkowo zaprzeczała, przedstawiając kilka sprzecznych wersji wydarzeń. Ostatecznie jednak przyznała się do winy, a policjanci odzyskali całą skradzioną kwotę.
41-latka trafiła do policyjnej izby zatrzymań. Usłyszała zarzut kradzieży zuchwałej, za którą grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niej policyjnego dozoru.
Komentarze