Wydarzenie zgromadziło mieszkańców oraz osoby zaangażowane w pomoc społeczną. Była to nie tylko okazja do skosztowania tradycyjnych potraw, ale przede wszystkim do spędzenia czasu w życzliwej atmosferze. Rozmowy, uśmiechy i zwykła obecność drugiego człowieka okazały się najważniejsze.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele miasta i instytucji wspierających potrzebujących, w tym zastępca prezydenta Monika Pchacza-Świderska oraz dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Stalowej Woli Piotr Pierścionek.
- Wielkanoc to czas nadziei i odrodzenia, ale także moment, w którym szczególnie powinniśmy dostrzegać drugiego człowieka. To właśnie takie spotkania pokazują, że nikt nie powinien być pozostawiony sam sobie - mówiła Monika Pchacza-Świderska.
Do inicjatywy włączyli się również samorządowcy i osoby na co dzień pracujące z osobami w kryzysie bezdomności, w tym Zenon Gielarek, kierownik schroniska im. św. Brata Alberta dla bezdomnych mężczyzn w Stalowej Woli.
Nie zabrakło także akcentu duchowego. Modlitwę oraz poświęcenie pokarmów poprowadził ks. Wacław Gieniec proboszcz parafii św. Floriana, przypominając o znaczeniu nadziei i wzajemnego wsparcia.
Organizatorzy podkreślają, że takie spotkania mają szczególną wartość. Dla wielu osób to nie tylko świąteczny posiłek, ale przede wszystkim poczucie, że nie są sami. To właśnie w takich chwilach najlepiej widać, jak ważna jest wspólnota i zwykła ludzka życzliwość.
Komentarze