Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 6 kwietnia, podczas patrolu. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na kierowcę motoroweru, który poruszał się bez kasku. Postanowili go zatrzymać do kontroli.
Kiedy dali sygnały świetlne i dźwiękowe, mężczyzna nie zatrzymał się i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim, ale w pewnym momencie kierowca wjechał w wąską ścieżkę, gdzie radiowóz nie mógł już jechać dalej. Jeden z funkcjonariuszy za nim pobiegł.
Po chwili motorower przewrócił się, a 49-latek próbował uciekać dalej. Został jednak szybko zatrzymany.
Okazało się, że to mieszkaniec Stalowej Woli. Policjanci wyczuli od niego alkohol. Badanie wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty jazdy w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grożą mu poważne konsekwencje.
Komentarze