I ta młodzież od początku świetnie radziła sobie w konfrontacji z doświadczonym zespołem Stali, udowadniając, że remis z Sandecją w zaległym meczu rozegranym przed dwoma dniami nie był dziełem przypadku.
Stal, owszem, praktycznie przez cały mecz posiadała optyczną przewagę, częściej była przy piłce, częściej gościła pod bramką rywala i oddała więcej strzałów, ale na tym koniec. Bramek obydwie drużyny, a tylko one liczą się w ostatecznym rozrachunku, zdobyły tyle samo. Po jednej.
W 43. minucie po uderzeniu Patryka Zauchy z linii pola karnego, bramkarz ŁKS odbił piłkę, ale wobec dobitki Piotra Żemło był bezradny. Kibice „Stalówki” jeszcze nie zakończyli fety z okazji objęcia przez ich drużynę prowadzenia, a z radości skakali goście. Ełkaesiacy wyprowadzili szybką kontrę i po mocnym dograniu piłki z lewej strony pola karnego, umieścił ją w bramce Stali 18-letni Alan Siwek.
W drugiej połowie Stal przycisnęła, ale wciąż brakowało jej dokładności w rozgrywaniu piłki, a nieraz pomysłu na finalizację całkiem dobrze zapowiadających się akcji ofensywnych. Także celowniki stalowców były mocno rozregulowane.
W 87. minucie drugą żółtą kartką został ukarany Lamine Coulibaly i trzy ostatnie minuty podstawowego czasu gry oraz cztery minuty doliczone, Stal grała w przewadze, jednak decydującego ciosu udać się jej nie udało. Mógł natomiast to zrobić w końcówce meczu osłabiony ŁKS. Wiktor Rzemyszkiewicz wpadł w pole karne z lewej strony i huknął z ostrego kąta, ale Jakub Stępak dobrze skrócił kąt i przyjął potężne uderzenie 16-latka na „klatę”. Gdyby nie ta interwencja, byłaby w Stalowej Woli… tragedia, a tak pozostał tylko niedosyt.
Stal Stalowa Wola – ŁKS II Łódź 1:1 (1:1)
1-0 Żemło (43), 1-1 Siwek (45)
Stal: Stępak – Kendzia (62 Tomalski), Żemło, Oko, Getinger, Zaucha, Surzyn (62 Kukułowicz), Radecki, Hrnciar (72 Svec), Hebel, Wolny (62 Łącki).
ŁKS: Idasiak – Kotarba (73 Frakowski), Czerwiński, Rozwandowicz, Sokołowski, Zając (73 Figurski), Leśniewski, Kabziński (69 Kiełbasiński), Grabowski, Młynarczyk (46 Coulibaly), Siwek (81 Rzemyszkiewicz).
Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec).
Żółte kartki: Getinger, Oko, Kukułowicz - Rozwandowicz, Coulibaly, Idasiak, Figurski.
Czerwona kartka Coulibaly (87. minuta, druga żółta).
Komentarze