Budowa przeprawy jest jednym z najważniejszych elementów całej inwestycji prowadzonej w ciągu drogi wojewódzkiej nr 855. Sam most wraz z estakadami będzie miał około 1760 metrów długości, co uczyni go najdłuższym mostem na Podkarpaciu.
- Jeżeli chodzi o trudności na tym kontrakcie, to sam most, czyli ta część nurtowa mostu, była najtrudniejsza, ponieważ ona jest wykonywana w rzadkiej technologii extradosed. Jak również sam szalunek, który ze względu na walory środowiskowe i przeciwpowodziowe aspekty był to szalunek MSS, czyli przejezdny, kroczący z przęsła na przęsło. Żeby wykonać ten obiekt, musieliśmy również wykonać podpory tymczasowe w rzece. Niski stan wody i susza hydrologiczna bardzo nam tę sprawę utrudniały - tłumaczy Michał Bracha, kierownik budowy.
Zaawansowanie prac wynosi obecnie około 90 procent.
- Obecnie wykonujemy roboty wykończeniowe, czyli warstwy nawierzchniowe na kapach chodnikowych, izolację ustroju nośnego oraz warstwę ścieralną na całej trasie inwestycyjnej - mówi kierownik budowy.
Najważniejsze pytanie dla mieszkańców i kierowców dotyczy jednak tego, kiedy będzie można przejechać przez nową przeprawę.
- Jeżeli nam pogoda umożliwi i nie będzie takiej zimy jak w zeszłym roku, to chcielibyśmy ruch puścić do końca tego roku. Jeszcze oprócz tego mostu to mamy do skończenia drogę i połączenie z obecną drogą wojewódzką. Z końcem tego roku chcemy puścić jakby ciąg główny. Jakieś roboty wykończeniowe, drobne, humusowania jeszcze będą trwały - dodaje Michał Bracha.
Nowa przeprawa ma odciążyć istniejące mosty i poprawić komunikację między Stalową Wolą a okolicznymi gminami. To szczególnie ważne z punktu widzenia ruchu dojeżdżającego do miasta oraz do strefy gospodarczej.
- To jest ten nowy horyzont rozwoju miasta Stalowej Woli komunikacyjnie, transportowo, do codziennego użytku. Tak, aby ten potężny ruch, który jest między gminami sąsiadującymi ze Stalową Wolą, ten potężny ruch, który wjeżdża do strefy gospodarczej, ale również do miasta w celach usługowych, aby on był prowadzony przez trzy przeprawy mostowe, to naprawdę bardzo mocno udrożni codzienną komunikację, ale jest również kluczowy pod względem strategicznym bezpieczeństwa. Wszyscy doskonale wiemy, co się dzieje, kiedy na jednym z mostów dochodzi do jakiejś kolizji, wypadku, kiedy są różne sytuacje, które wyłączają komunikacyjnie jakikolwiek wcześniej funkcjonujący most. I trzeci bardzo istotny element to przeprawa, która tworzy nowy symbol architektoniczny miasta Stalowej Woli, wpisujący się w tę wizję miasta dynamicznego, miasta rozwijającego się - mówi prezydent Lucjusz Nadbereżny.
Inwestycja jest finansowana z kilku źródeł. Jej wartość wynosi blisko 398 mln zł, z czego ponad 302 mln zł stanowi dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
- To duża, potężna inwestycja. Firma nam się tu dobrze spisuje, realizuje to zgodnie z planem. Dobrze, bezpiecznie i szybko, myślę, że rozliczymy też ten projekt. Ważne, aby wykorzystać ten potężny budżet. To jest prawie 400 milionów złotych, 300 milionów z programu Fundusze Rozwoju Dróg, program Mostu dla Regionów. No i prawie 100 milionów z budżetu Województwa Podkarpackiego. Te trzy instytucje się złożyły na ten budżet. Myślę, że 100 milionów to dużo środków, ale na pewno warto, trzeba. No i przypomnę, że ten most ma znaczenie gospodarcze, i też znaczenie społeczne. Łączy dwa brzegi Sanu i w ostatnim czasie bodajże już to jest trzeci albo czwarty most, który na Sanie budujemy w ostatnim dziesięcioleciu. To ważna sprawa, ta rzeka na pewno, jak każda rzeka, jest barierą w rozwoju społecznym, gospodarczym i tego unikamy - mówi Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.
Nowa przeprawa powstaje w ciągu drogi wojewódzkiej nr 855. Sam most wraz z estakadami będzie miał około 1760 metrów długości. Wraz z dojazdami powstaje blisko 4,7-kilometrowy odcinek nowej drogi, który połączy rondo przy VIVO! z rondem w Rzeczycy Długiej.
Jeśli warunki pogodowe pozwolą na zakończenie najważniejszych robót zgodnie z planem, podstawowy ciąg komunikacyjny ma zostać udostępniony kierowcom do końca 2026 roku. Po otwarciu mogą jeszcze trwać prace wykończeniowe, między innymi humusowanie.
Komentarze