Po pierwszej połowie prowadzili gospodarze. W 31. minucie Dawid Hasiak przeprowadził indywidualną akcję lewą stroną, zbiegł do środka - nie potrafiło go zatrzymać trzech obrońców Trucka - i uderzył celnie z okolic 16 metra. Retman prowadził do 82. minuty. Wtedy sprawy w swoje ręce, czyli… nogi wziął Bartłomiej Idec. Kapitan przyjezdnych wymanewrował z lewej strony „szesnastki” trzech rywali i z kilku metrów uderzył nie do obrony. W doliczonym czasie gry, strzelec wyrównującej bramki, wygrał w polu karnym pojedynek o górną piłkę i zgrał ją przed bramkę, a tam jak spod ziemi wyskoczył Mikołaj Partyka i lewą nogą „z pierwszej” uderzył nie do obrony.
Po tym zwycięstwie w Ulanowie Truck Kotowa Wola jest bliski historycznego awansu do ligi okręgowej, o którą po raz ostatni walczył 20 lat temu w sezonie 2005/06, przegrywając z Sokołem II Nisko 2:4.
Komentarze