0.0 / 5
Stalowa Wola 20 kwietnia 2026

Targowicę czeka rewitalizacja

Radni alarmują, że handel na placu targowym przy ul. Okulickiego zostanie poważnie ograniczony. Miasto temu zaprzecza, ale mówi o koniecznej rewitalizacji targowiska. Zainteresowani nią handlarze będą pierwszymi konsultantami projektu, o którym dopiero zaczęto mówić.

REKLAMA

W piątek było gorąco na targowisku, nie tylko za sprawą słońca. Troje radnych miejskich z pozapisowskiej opozycji zorganizowało spotkanie z handlującymi, by przygotować ich na wypływające z ratusza pomysły o ograniczeniu handlu w czasie i przestrzeni. Ich powodem ma być kulejąca finansowo nowa hala targowa „Zieleniak”, do której funkcjonowania miasto co roku dopłaca.

– W ubiegłym było to 130 tys. złotych – wytknęła radna Urszula Tatys. Daniel Hausner dodał, że „Zieleniak” w swej historii nigdy nie był na finansowym plusie. Magistraccy urzędnicy mieli więc wymyślić ograniczenie handlu na wolnej przestrzeni do dwóch roboczych dni, by w pozostałe klienci szli do „Zieleniaka”. Pomysł bardziej niż kontrowersyjny obiegł targowicę lotem błyskawicy i podniósł frekwencję na spotkaniu samorządowców. Przyszedł też na nie Tomasz Miśko, wiceprezydent Stalowej Woli.

Zastępca Lucjusza Nadbereżnego najpierw wyraził ubolewanie, że „handlujący dają się wykorzystywać w sporze politycznym”. Zaraz też zaprzeczył, by miasto miało jakiś tajny plan reorganizacji handlu na targowisku. Na pewno nie będzie ograniczeń dni handlowych, ani „zaganiania” ludzi do „Zieleniaka”. Na targowisku musi jednak dojść do zmian. Wynikających chociażby z innego już statusu dróg wokół obu hal targowych, by handel nie kolidował z bezpieczeństwem ruchu. Być może wróci temat płatnych parkingów, czego domaga się spora część mieszkańców. Możliwe jest zadaszenie części targowiska w tzw. lasku. Wyjaśnień wymaga też handel pod wiaduktem, gdzie ma być dworzec autobusowy. Tomasz Miśko zaprosił handlujących do „Zieleniaka” na pierwsze konsultacje. Ich wynik zostanie przedstawiony Radzie Miejskiej, bo tylko ona jest władna zmienić regulamin targowiska.

I mimo gorącego początku, byłoby to bardzo konstruktywne spotkanie samorządowców z handlującymi, gdyby nie zgrzyt na sam jego koniec. Radny D. Hausner w polemice z handlującymi w „Zieleniaku” pozwolił sobie na dość nieparlamentarne porównanie tejże placówki, do innej o zgoła odmiennym charakterze. Zrobił to na tyle głośno, że handlujący poskarżyli się miejskiej władzy wykonawczej. W imieniu tejże wiceprezydent Miśko oficjalnie zaraz wezwał radnego do przeprosin. Ponieważ konsultacje w „Zieleniaku” mają się odbyć za kilka dni, przeprosiny powinny nadejść wcześniej.

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu