Książka Madeja to klasyczne high fantasy - czytelnicy trafiają do świata ogarniętego wojną, pełnego politycznych intryg, rozbudowanej historii i złożonych bohaterów. Na kartach powieści splatają się losy ludzi, elfów i krasnoludów, a całość dopełnia subtelnie wpleciona magia. Autor nie ukrywa inspiracji twórczością takich gigantów gatunku jak Tolkien czy Sanderson, jednak - jak podkreślali uczestnicy spotkania - jego historia ma własny, wyraźny charakter.
Podczas rozmowy pisarz opowiedział o swojej drodze do debiutu. Jak przyznał, pisał „do szuflady” już od najmłodszych lat, a sama książka początkowo miała być zamkniętą całością. Z czasem jednak historia zaczęła się rozrastać, dając początek planowanej serii. Choć dokładna data premiery kolejnego tomu nie jest jeszcze znana, autor potwierdził, że prace nad kontynuacją już trwają. Dalsze losy głównej bohaterki Vajen i jej towarzyszy mają przynieść czytelnikom sporo niespodzianek.
Ciekawym akcentem spotkania był również prezent w postaci mapy uniwersum „Cieni Mandiru”, przygotowanej przez jedną z bibliotekarek. Niewykluczone, że podobna mapa znajdzie się także w kolejnych wydaniach książki.
To jednak nie koniec literackich planów autora. Jak zapowiedział, w najbliższym czasie czytelnicy mogą spodziewać się nowej, jednotomowej powieści - tym razem z pogranicza kryminału, thrillera psychologicznego i horroru.
Spotkanie poprowadziła Jadwiga Surowiak, kierownik Biblioteki Głównej, a wydarzenie przyciągnęło zarówno fanów fantastyki, jak i mieszkańców ciekawych lokalnych talentów.
Komentarze