Wśród prelegentów znaleźli się przedstawiciele m.in. Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie i Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Integralną częścią forum była wystawa sprzętu pszczelarskiego, preparatów weterynaryjnych, produktów pszczelich oraz literatury fachowej.
Organizatorami wydarzenia byli: Powiat Stalowowolski, Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Stalowej Woli i Powiatowe Koło Pszczelarzy w Stalowej Woli. Współorganizację wsparły także m.in. Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Krośnie, Podkarpacka Izba Lekarsko-Weterynaryjna w Przemyślu, gminy Zaleszany i Bojanów oraz Poczta Polska.
Trudny sezon dla pszczelarzy
Jak podkreślali wystawcy, tegoroczny sezon był wyjątkowo wymagający. - To był słaby rok zarówno dla rolników, jak i pszczelarzy. Susza sprawiła, że na przykład nie mamy miodu wrzosowego, który uważamy za najsmaczniejszy. W ubiegłym roku było więcej miodu, ale mniej odmian. Tym razem jest odwrotnie - mamy większą różnorodność, ale zdecydowanie mniejsze ilości. Królują lipa, akacja, gryka i wielokwiat - mówiła Jolanta Bielecka z pasieki Miody z Agatówki, prowadzącej około 150 uli.
Podobne doświadczenia miał Stanisław Marut, prezes Koła Pszczelarzy w Bojanowie. - Sezon nie był dobry, przymrozki dały się we znaki. Zebraliśmy około 40 proc. mniej miodu niż w zeszłym roku. Prowadzimy pasiekę wędrowną, w tym sezonie mieliśmy miód gryczany z maliną, nawłociowy, spadziowy, nektarowo-spadziowy i wielokwiatowy. Na szczęście mam stałych klientów - podkreślał.
Wyzwania dla branży
Podczas forum sporo uwagi poświęcono zdrowiu pszczół. - To zawsze dylemat: leczyć, nie leczyć, likwidować, nie likwidować? Zmiany w prawie o zdrowiu zwierząt sprawią, że pszczelarze będą musieli czasami podejmować drastyczne kroki, by pozbyć się chorób. Problemem są zwłaszcza bakteryjne choroby czerwiu, które potrafią przetrwać w środowisku kilkadziesiąt lat. A skoro w Polsce w ostatnich latach przybyło dwa razy więcej pszczół, to wzrosło też ryzyko przenoszenia zakażeń między pasiekami - tłumaczył dr hab. Paweł Chorbiński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, lekarz weterynarii i specjalista chorób owadów użytkowych.
O stałym zainteresowaniu forum mówił z kolei Witold Tutak, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Leśnictwa w Starostwie Powiatowym. - Tematy związane ze zdrowiem pszczół się nie wyczerpują, wręcz przeciwnie - pojawia się coraz więcej wyzwań, także związanych ze zmianami środowiskowymi. W konferencji co roku uczestniczy około 300 osób, ta frekwencja utrzymuje się od dekady na podobnym poziomie - podkreślił.
Komentarze