Mecz w Stalowej Woli rozpoczął się znakomicie dla Stali, a fatalnie dla Skry. W 1. minucie gry, wychodzącego na czystą pozycję Olafa Nowaka - mimo że daleko od swojej bramki - sfaulował Nikodem Kossakowski. Sędzia bez wahania ukarał go za to czerwoną kartką.
Wydawało się, że grająca w przewadze Stal przejmie od razu kontrolę i szybko rozstrzygnie losy meczu. Rzeczywistość okazała się inna. „Zielono-czarni” przez długi czas męczyli się ze spadkowiczem z II ligi i długo nie potrafili znaleźć drogi do bramki.
Najbliżej jej zdobycia w pierwszej połowie byli: Piotr Żemło - jego „główkę” obronił bramkarz oraz Bartłomiej Kukułowicz, ktory ostemplował poprzeczkę z rzutu wolnego z 25 metrów. Futbolówka odbiła się od wewnętrznej strony poprzeczki, następnie od ziemi i zdaniem piłkarzy Stali przekroczyła linie bramkowę, ale arbiter miał inne zdanie.
Po zmianie stron Stal szybko objęła prowadzenie. Celnie głową, po centrze z prawej strony boiska, uderzył Dawid Łącki. Cztery minuty później Skra wyrównała. Smyłka pokonał strzałem zza pola karnego Paweł Kołodziejczyk. Stal rzuciła się do ataku i w 76. minucie ponownie objęła prowadzenie. Wprowadzony na bosiko chwile wczesniej Maksymilian Hebel zagrał do Huberta Tomalskiego, a ten znalazł się praktycznie w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Skry i technicznym, bardzo ładnym uderzeniem nie dał mu żadnych szans na obronę. W doliczonym czasie gry Skrę „zgasił” głową z pola bramkowego Mateusz Radecki, zamykając dośrodkowanie z prawej strony.
Stal Stalowa Wola - Skra Częstochowa 3:1 (0:0)
1-0 Łącki (47), 1-1 Kołodziejczyk (51), 2-1 Tomalski (76), 3-1 Radecki (90+2)
Stal: Smyłek - Furtak, Oko, Żemło, Kukułowicz, Radecki (90+3 Radomski), Niedbała (75 Hebel), Zaucha, Lelek (63 Tomalski), Nowak (75 Hrnciar), Łącki (63 Wolny).
Skra: Warszakowski - Mikołajczyk, Wojciechowski (67 Łukasiewicz), Nocoń, Gołębiowski, Kossakowski, Lusiusz, Jarek, Napieraj (87 Gibała), Metlushko (87 Kucharczyk), Kołodziejczyk.
Sędziował Mateusz Jenda (Warszawa).
Żółte kartki: Furtak, Kukułowicz, Łącki - Łukasiewicz, Lusiusz, Napieraj.
Czerwona kartka Kossakowski.
Widzów 2000
Komentarze