Choć rywal był markowy - przypomnijmy, Wisła to 6-krotny mistrz i 12-krotny wicemistrz Polski - spotkanie nie dostarczyło kibicom wielu emocji. Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy. Wisła prezentowała się bardzo słabo. Zespół z Krakowa raził nieskutecznością – na 37 rzutów „za trzy” trafił zaledwie 5. Równie wyraźnie przegrał walkę pod koszami, ulegając Stali w zbiórkach 28:43. Postawa „Białej Gwiazdy” była sporym rozczarowaniem.
Stal z kolei kontrolowała przebieg spotkania, stopniowo powiększając przewagę. Przy lepszej koncentracji i większej dyscyplinie taktycznej wynik mógł być jeszcze bardziej okazały. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Siemianiuk, który zdobył 22 punkty, trafiając cztery rzuty zza linii 6,75 m. Świetne zawody rozegrał Maciejak, autor 21 punktów i aż 9 asyst.
Zobacz także: Już tylko jedna drużyna jest niepokonana - Stal Stalowa Wola!
Zwycięstwo z Wisłą było trzecim triumfem Stali z rzędu i dobrym prognostykiem przed kolejną częścią sezonu. Już we wtorek, 23 grudnia, stalowowolanie rozpoczną rundę rewanżową. Na własnym parkiecie podejmą Cracovię.
STAL STALOWA WOLA - WISŁA KRAKÓW 81:55 (15:13, 22:15, 24:10, 20:17)
STAL: Siemianuk 22 (4x3), Maciejak 21 (9 as.), Krzywdziński 10 (8 zb.), Łabuda 6 (2x3), Maciej Paterek oraz Bandyga 6, Jadaś 4, Krzek 4, Kunc 3 (1x3), Malecki 3 (1x3), Marcin Paterek 2, Zając.
WISŁA: Dąbek 22 (3x3), Piszczatowski 7, Nowacki 5 (1x3), Cepuchowicz, Graniczka oraz Barnuś 8, Ngarambe 5, Hościłowicz 4, Jakubek 3, Magdziak 1.
Sędziowali: Paweł Nieradko, Bartłomiej Nycz. Widzów 326
Komentarze