Cosmos przystępował do spotkania z Sokołem po dwóch porażkach, z Ekoballem Sanok i JKS Jarosław, więc jak najszybciej chciał udobruchać swoich kibiców dobrą grą w tym meczu i z impetem ruszył do ataku od pierwszego gwizdka sędziego. Gospodarze atakowali, cisnęli i stwarzali sytuacje podbramkowe, lecz piłka do siatki wpaść nie chciała. Jak należy wykorzystywać dobre sytuacje strzeleckie, zademonstrował miejscowym Daniel Kelechi, który przymierzył celnie z pola karnego.
W przerwie trener gospodarzy przeprowadził trzy zmiany, a później w 68. minucie delegował na boisko kolejnych dwóch nowych graczy, jednak kibice zespołu z Nowotańca zamiast wyrównującej bramki oglądali drugiego gola dla Sokoła. Z rzutu karnego celnie uderzył Jakub Mażysz. Było to 14 trafienie napastnika Sokoła w tym sezonie. W końcówce spotkania świetnie spisał się Łukasz Konefał, broniąc rzut karny.
Cosmos Nowotaniec – Sokół Nisko 0:2 (0:1)
0-1 Kelechi (23), 0-2 Mażysz (76 - rzut karny)
Cosmos: Krzanowski – Hura, Mykytsey, Gomułka (68 Yatsyna), Słysz (46 Kalemba), Yakovlev (46 Velez), Majewski, Roslyakov (68 Hostaniol), Pelc (46 Pirnach), Becerra (68 Perez), Khomchenko.
Sokół: Konefał – Halamaka, Rękas, Stępień, Maćkowiak, Lebioda (76 Kuca), Pietrzyk (68 Olszowy), Bednarz, Dziopak (56 Bieniasz), Kelechi, Mażysz.
Sędziował Sebastian Godek (Rzeszów).
Żółte kartki: Yatsyna - Bednarz, Kuca.
Komentarze