W Nisku faworytem będą gospodarze, którzy zajmują 7. miejsce i chcą na tej pozycji utrzymać się do końca sezonu. Rywal z Błażowej to zdecydowany outsider. Błażowianka ma na swoim koncie tylko dwa zwycięstwa - oba odniesione jesienią, u siebie z LKS Czeluśnica 5:1 i na wyjeździe z Wisłoką Wiśniowa 3:1.
Na wiosnę zanotowała 12 porażek, a jedno spotkanie zremisowała, w Pilźnie z Legionem 1:1. Strzeliła w nich 17 goli, a straciła 47.
W Błażowej w pierwszej rundzie było 3:3. Sokół prowadził po pół godzinie gry 2:0 (Bieniasz, Pietrzyk), lecz na przerwę obydwa zespoły schodziły przy wyniku 2:2 - obie bramki dla miejscowych strzelił w pięć minut Trzyna. Kilka minut po wznowieniu gry po przerwie Błażowianka objęła prowadzenie po trafieniu Makarskiego.
W 63. minucie drugą żółtą kartką za krytykowanie orzeczenia sędziowskiego, w konsekwencji czerwoną, został ukarany trener gospodarzy, Patryk Bober, a chwilę później celnie z rzutu karnego uderzył Jakub Mażysz. Więcej goli kibice w tym dniu w Błażowej nie zobaczyli.
Błażowianka - Sokół Nisko, 29 maja, godzina 18.
Komentarze