Służby natychmiast wdrożyły procedury bezpieczeństwa i rozpoczęły weryfikację zgłoszeń.
Według informacji przekazanych przez stalowowolską policję, wiadomości były generowane i wysyłane automatycznie, co wskazuje na próbę wywołania niepokoju, a nie realne zagrożenie.
Sprawą zajęły się także wyspecjalizowane jednostki. Centralne Biuro Śledcze Policji oceniło wstępnie, że e-maile mają niską wiarygodność.
Funkcjonariusze podkreślają jednak, że każdy taki sygnał jest sprawdzany w trybie alarmowym. Postępowanie wyjaśniające trwa.
Komentarze