W ostatnich tygodniach sekundniki na niektórych skrzyżowaniach w Stalowej Woli przestały działać. Pojawiły się doniesienia, że system wyświetlaczy odmierzających czas sygnalizacji świetlnej może zostać całkowicie wyłączony, a sterowanie ruchem na skrzyżowaniach zarządzanych przez PZDW miałoby zostać zmienione na system akomodacyjny, czyli zmienny.
Jak podkreśla poseł, po rozmowach zapadła decyzja o utrzymaniu dotychczasowego rozwiązania.
- Jednak po moich rozmowach i przedstawionych argumentach mam zapewnienie z Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, że po wykonaniu prac konserwacyjnych (m.in. wymiana sterowników) i naprawczych sekundniki zostaną uruchomione - przekazał Rafał Weber.
Sekundniki funkcjonują w Stalowej Woli od 2018 roku, m.in. na alejach Jana Pawła II oraz ul. Staszica.
- Od 2018 roku przejazd alejami Jana Pawła II i ul. Staszica dzięki sekundnikom i zielonej fali jest płynny i bezpieczny. Przyzwyczailiśmy się do takiego systemu, jest on dla naszego miasta optymalny - zaznaczył.
Sekundniki działają także na innych skrzyżowaniach w mieście, w tym przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki z al. Jana Pawła II oraz przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Staszica. Jak przypomina poseł, część z nich znajduje się na skrzyżowaniach zarządzanych przez Zarząd Dróg Powiatowych w Stalowej Woli.
- Sekundniki spełniają swoją rolę, szczególnie na skrzyżowaniu przy Mostostalu, gdzie od 11 lat zainstalowane są kamery "łapiące" przejazd na czerwonym świetle - dodał Weber.
Polityk zwraca też uwagę, że jego zdaniem system powinien być rozwijany.
- Uważam wręcz, że sekundniki powinny być na każdym skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną w mieście (cała ul. KEN też) - podkreślił.
Po zakończeniu prac konserwacyjnych i technicznych, sekundniki w Stalowej Woli mają wrócić do pełnego działania.
Komentarze