Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że nad Polską zaobserwowano „kilkanaście obiektów typu dron”. Część z nich uznano za realne zagrożenie i podjęto decyzję o ich neutralizacji – kilka maszyn zostało zestrzelonych. „Jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli” – czytamy w komunikacie wojska. Zamknięto też kilka lotnisk.
Sprawa wywołała gwałtowną reakcję w Waszyngtonie, gdzie padły słowa o „akcie wojny”. Głos zabrał również Kijów. Prezydent RP Karol Nawrocki podkreślił, że pozostaje w stałym kontakcie z szefami resortu obrony i wojska. „Bezpieczeństwo naszej Ojczyzny jest najwyższym priorytetem i wymaga ścisłego współdziałania” – napisał na platformie X.
Pierwszy taki przypadek
Rano odbyło się też pilne posiedzenie rządu.
– Jest to pierwszy przypadek, kiedy doszło do zestrzelenia rosyjskich dronów nad terytorium państwa NATO. Wszyscy nasi sojusznicy traktują sytuację bardzo poważnie. Nie odnotowaliśmy ofiar. Trwają poszukiwania szczątków zestrzelonych dronów. Powoli otwieramy lotniska. Ich zamknięcie nie było spowodowane zagrożeniem ataku na lotniska. Było wymuszone sytuacją ze względu na potrzeby operacyjne naszych lotników — mówił premier Donald Tusk.
Szef rządu dodał też, że „To ważna lekcja dla nas wszystkich. Jesteśmy gotowi, aby odeprzeć tego typu prowokacje i ataki. Jesteśmy dobrze przygotowani. W tej chwili mogę powiedzieć, że ten pierwszy egzamin nasze wojsko, sojusznicy zdali. Procedury przygotowane na taki wypadek działają”.
– Będziemy informować obywateli o wszystkich zdarzeniach, żeby była jasność co do tego, co dzieje się na polskim niebie, na polskiej granicy. W tej chwili nie ma powodu, aby wprowadzać restrykcje, które utrudniłyby życie obywateli — podkreślił premier Tusk.
Głośna noc na Podkarpaciu
Dzisiejsza noc była wyjątkowo intensywna także na Podkarpaciu. Chwilę po północy mieszkańców Niska obudził huk nisko przelatującego samolotu, znacznie głośniejszy niż ruch pasażerski. Jak relacjonują świadkowie, nad regionem operowały najnowsze amerykańskie myśliwce piątej generacji Lockheed Martin F-35A Lightning II.
W aplikacji FlightRadar zarejestrowano niezwykły moment tankowania w powietrzu z latającej cysterny. Jeden z myśliwców krążył nad regionem, a drugi wykonywał manewry nad poligonem w Nowej Dębie.
Alert RCB i czujność mieszkańców
Rano mieszkańcy Podkarpacia otrzymali Alert RCB z informacją o neutralizacji obiektów naruszających granicę RP. Służby proszą, by informować o zauważonych dronach lub miejscach ich upadku i zachować spokój.
Wszystko wskazuje na to, że nocne manewry F-35 były elementem szerszej operacji obrony przestrzeni powietrznej. To jasny sygnał, że Polska i NATO są przygotowane na każdy scenariusz. Wojna toczy się tuż za naszą wschodnią granicą, a obecność najnowocześniejszych myśliwców nad Podkarpaciem przypomina, że bezpieczeństwo zaczyna się od czujności i informacji.
Komentarze