Nasza drużyna już w 11. minucie objęła prowadzenie. Drużynową akcję sfinalizował celnym trafieniem Jakub Kendzia. Wiślanie wyrównali w 47. minucie. Rzut karny wykonywany przez Dawida Dynarka obronił Mikołaj Smyłek, jednak wobec jego dobitki był bezradny. Mecz rozgrywano w formule 2x60 minut.
– Wynik jest lepszy od gry. Nie podobało mi się jak wyglądaliśmy dzisiaj i nie wiem czy był to efekt mikrocyklu, że rywal był bardziej dynamiczny w swoich poczynaniach. Przy dobrze zorganizowanym przeciwniku mieliśmy kłopot, żeby grać swoją piłkę, i nie graliśmy jej. Ogólnie, 120 minut bardzo wartościowego sprawdzianu, przede wszystkim pod kątem piłkarskim, ale też motorycznym. Wiedzieliśmy, że Wiślanie będą wymagającym rywalem, bo każda drużyna z czuba 3 ligi mogłaby spokojnie funkcjonować w 2 lidze - awansować z 3 ligi do 2 jest trudniej niż się w niej utrzymać. Mam nadzieję, że w ostatnim prezed ligowa inauguracją sparingu zaprezentujemy lepszą jakość - powiedział po meczu w wywiadzie dla klubowego kanału trener Stali, Maciej Musiał, który dzień później obchodził 49. urodziny.
WIŚLANIE SKAWINA - STAL STALOWA WOLA 1:1 (1:1)
0-1 Kendzia (11), 1-1 Dynarek (47)
Wiślanie, I połowa: zawodnik testowany - Kołodziej, Morawski, Zięba, Szkitun, Marszalik, Cytacki, Gądek, Dynarek, Kłos, Radwanek. II połowa: Pietruszewski - Bociek, Woyna-Orlewicz, Banik, Wiszniowski, Szkitun, Sowa, Letkiewicz, Kron, zawodnik testowany, Radwanek.
Stal, I połowa: Smyłek - Jaroszewski, Oko, Getinger, Zaucha, Morawiec, Hrnčiar, Hebel, Kendzia, Lelek, Wolny. II połowa: Stępak - Żemło, Getinger (78 Fedejko), Zaucha (92 Jaroszewski), Kukułowicz, Hebel (78 Łącki), Niedbała, Lelek (92 Kendzia), Bystrek, Śpiewak, zawodnik testowany.
Komentarze