JKS Jarosław od pierwszych minut narzucił swoje warunki gry i szczególnie w pierwszej połowie wyglądał jak zespół o klasę lepszy. Goście dominowali w środku pola, długo utrzymywali się przy piłce i skutecznie zamykali gospodarzy na ich własnej połowie.
Efektem było szybkie otwarcie wyniku. Już w 11. minucie, po faulu Bednarza na Magdziaku, sędzia podyktował rzut wolny. Piłkę ustawił Wojciech Reiman i popisał się kapitalnym strzałem z okolic 30 metra. Konefał zdołał końcem palców strącić piłkę, ta otarła się o wewnętrzną stronę poprzeczki i wpadła do bramki.
Drugi gol był równie efektowny, choć zupełnie innego rodzaju. Nazar Verbnyy świetnie dostrzegł wbiegającego w pole karne Reimana i idealnie dośrodkował z lewego sektora boiska. Doświadczony pomocnik zachował się jak rasowy napastnik i precyzyjnym strzałem głową w „długi róg” podwyższył prowadzenie, i po raz kolejny potwierdził, że potrafi być prawdziwym katem zespołu z Niska. Przypomnijmy, że poprzednim sezonie również miał kluczowy udział przy zwycięstwie swojej drużyny w Nisku 2:1. Wtedy zdobył bramkę, a przy drugim golu zaliczył asystę.
Po przerwie gospodarze próbowali grać odważniej, ale JKS nadal miał mecz pod kontrolą. Goście grali dojrzale, konsekwentnie w defensywie i nie pozwalali rywalom na stworzenie klarownych sytuacji. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie, po szybkiej kontrze Mateusz Surmiak.
W Sokole zadbiutował 18-letni Dawid Stępień, brat kapitana drużyny Jacka Stępnia.
Sokół Nisko - JKS Jarosław 0:3 (0:2)
0:1 Reiman 911), 0-2 Reiman (37), 0:3 Surmiak 90
Sokół: Konefał - Maćkowiak (90 D.Stępień), J.Stępień, Halamaka, Kuca (75 Jarosz), Pietrzyk (78 Chmaj), Bednarz, Dziopak (56 Lebioda), Kelechi, Bieniasz (66 Olszowy), Mażysz.
JKS: Guridov - Ptasznik, Miroshnyk, Kordas, Stankiewicz, Verbnyy, Reiman (62 Martinez), Prokić (85 Zastavnyi), Janiczak (90 Budniak), Magdziak (60 Surmiak), Phkhakadze (80 Pilch).
Sędziował Adrian Cich (Rzeszów).
Żółte kartki: Kuca, J.Stępień, Lebioda - Ptasznik Phkhakadze,
Komentarze