Stanisław Marut z Bojanowa prowadzi pasiekę liczącą około 80 pni. W tym roku pogoda mocno pokrzyżowała mu plany.
- Dla mojej pasieki wiosna nie była za dobra, bo były przymrozki. Później susza opaliła te wszystkie kwiatki. Nie było pyłku. Pszczoły się słabo rozwijały. Dopiero na rzepaku poszły w siłę. I troszkę miałem tych uli na spadzi. Tam z dwa tygodnie coś nosiły. Później przyszły deszcze. Nawet o połowę miodu spadziowego było mniej niż w poprzednim roku - opowiada.
Niewiele lepiej było później. Pszczoły zostały wywiezione na grykę, ale przez cały lipiec brakowało pożytku.
- Był głód. Trzeba było dokarmiać pszczoły. I na tych grykach też za wiele nie było. Dopiero jesień coś dała. Coś nawłoci i wrzosu będzie. To już tak po sezonie. Dlatego nie był to za dobry sezon - przyznaje pszczelarz.
W jego pasiece udało się pozyskać m.in. miód spadziowy iglasty, rzepakowy oraz gryczany z maliną. Teraz pszczelarz czeka jeszcze na nawłoć i wrzos. Jak mówi, klienci najczęściej pytają właśnie o grykę, wrzos, nawłoć i miody wielokwiatowe.
Pszczelarze przyjechali po wiedzę
Forum organizowane przez Powiat Stalowowolski odbyło się już po raz jedenasty. Jak podkreśla starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny, wydarzenie z roku na rok przyciąga coraz więcej osób, także spoza regionu.
- To jest dla nas pocieszające, że tak się rozkręciła ta impreza, że praktycznie jesteśmy konferencją ogólnopolską teraz. Zgłosiło się ponad 300 uczestników, więc chciałbym, żeby na innych konferencjach tylu uczestników było - mówi Janusz Zarzeczny.
Tegoroczne wykłady dotyczyły m.in. roli miodu w profilaktyce i leczeniu nowotworów, hodowli pszczół w środowisku leśnym, nowych regulacji prawnych oraz zmian w systemie wsparcia sektora pszczelarskiego.
- Dla pszczelarzy to jest takie ważne spotkanie, bo dużo wiedzy mogą z tego wyciągnąć. To jest wiedza na najwyższym poziomie, to są wykładowcy z tytułami profesorskimi, którzy się zajmują tą tematyką - podkreśla starosta.
Jak dodaje, pszczelarstwo nadal jest mocno obecne w powiecie stalowowolskim, szczególnie w gminach Bojanów i Zaleszany, ale również w Zaklikowie i Pysznicy. Jednocześnie prowadzenie pasieki staje się coraz trudniejsze.
- Nie ma pożytków na tyle. U nas w powiecie cienko wygląda to rolnictwo i trzeba przyznać, że tych pożytków pszczelarze nie mają pod dostatkiem. Kiedyś było tego dużo. Jeszcze jest rzepak, ale na przykład gryka u nas w powiecie jest bardzo rzadko, a to też jest dobry pożytek - mówi Janusz Zarzeczny.
Co właściwie kryje się w miodzie?
Jednym z gości forum była dr hab. Izabela Jasicka-Misiak, prof. Uniwersytetu Opolskiego z Katedry Farmacji i Chemii Ekologicznej. Podczas wykładu mówiła o badaniach nad składem miodu i jego właściwościami.
- W trakcie tego wykładu chciałam pszczelarzom przybliżyć wyniki ostatnich 10-15 lat badań naukowców, ale też badań klinicznych, i pokazać, dlaczego warto konsumować miody. Jestem chemikiem i zajmuję się chemią miodu, dlatego opowiadam o substancjach chemicznych. To jest grupa związków polifenolowych, które są związkami wartościowymi i właśnie są obecne w miodach - wyjaśnia.
Jak wskazuje, większe ilości związków polifenolowych występują przede wszystkim w ciemnych miodach.
- Mówimy tu o miodach spadziowych głównie, ale też miodzie wrzosowym czy miodzie gryczanym, myślę, że bardzo popularnym tutaj, w tej części Polski. To są te miody o takim większym potencjale, dużo większej zawartości związków polifenolowych - mówi.
Badaczka zaznacza przy tym, że właściwości miodu nie oznaczają, że można traktować go jako zamiennik leczenia.
- Warto podkreślić, że oczywiście miody nie są lekiem. Miód nie jest lekiem w sensie stricte. Nie rezygnujemy z jakiejś terapii, którą zalecają nam lekarze onkolodzy, ale możemy wspierać się tymi produktami typu miód i innymi produktami pszczelimi, bo jak pokazują badania, na przykład jest to fenomenalny produkt, który pozwala nam łatwiej przetrwać wszystkie te efekty uboczne, na przykład związane z chemioterapią - podkreśla.
Forum było również okazją do mniej naukowej części spotkania - rozmów z pszczelarzami, degustacji miodów oraz zakupów bezpośrednio od producentów. I choć tegoroczny sezon wielu z nich ocenia jako słaby, zainteresowania pszczelarstwem nie brakuje. XI edycja stalowowolskiego forum pokazała to najlepiej.
Komentarze