Na Podkarpaciu jest 20 Bibliotek Pedagogicznych, w tym cztery wiodące, w byłych miastach wojewódzkich. W imieniu samorządu nadzór nad wszystkimi wykonuje Podkarpacki Zespół Placówek Wojewódzkich. Krystyna Wróblewska, dyrektor PZPW przekonuje, że utrzymywanie dziś wszystkich placówek nie ma uzasadnienia. Jest mniej nauczycieli, tak samo studentów i uczniów, przez co maleje ilość wypożyczeń. Nie maleją tylko koszty utrzymania. Najwyższe to oczywiście płace 79. nauczycieli bibliotekarzy. Dyr. Wróblewska wskazuje też na koszty utrzymania lokali bibliotecznych, ich nieprzystosowanie dla niepełnosprawnych. Do likwidacji szefowa PZPW wskazała te biblioteki, które nie mieszczą się w budynkach należących do samorządu województwa. Paradoksalnie na liści do zamknięcia nie znalazła się największa, Wojewódzka BP w Rzeszowie, która wynajmuje powierzchnię od Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Jeżeli nie znajdą się konkretne przeszkody, we wrześniu Sejmik podejmie kolejną uchwalę, tym razem już o likwidacji i 8 bibliotek przejdzie do historii. Przeszkodą znaczącą może być brak zgody Podkarpackiego Kuratora Oświaty, który ma wątpliwości co do „hurtowej” likwidacji BP. Oprócz Stalowej Woli książnice mają być zamknięte też w: Kolbuszowej, Leżajsku, Łańcucie, Strzyżowie, Brzozowie, Lesku i Ustrzykach Dolnych. Przeciwko pomysłowi Sejmiku burzy się południe Podkarpacia. W Ustrzykach Dln. odbyła się konferencja, podczas której pos. Bartosz Romanowicz dowodził, że likwidacja bibliotek w otulinie Bieszczadów będzie tyleż odcięciem nauczycieli od źródeł naukowych, co wszystkich mieszkańców od szeroko pojętej kultury.
Stalowa Wola na razie milczy. Gdyby doszło do najgorszego, dwie pracownice biblioteki musiałyby dojeżdżać do pracy w Nisku lub Tarnobrzegu. Z planowanych do zamknięcia bibliotek, stalowowolska jest największa. Działa od 1962 r. i dysponuje imponującym zbiorem 64. tys. woluminów. Zbiór ten, wg dyr. K. Wróblewskiej miałby w całości trafić do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Stalowej Woli tworząc nowy dział pedagogiczny. Jego utrzymanie też będzie kosztować, tyle, że miasto, a nie województwo jak do tej pory. Obecnie Biblioteka Pedagogiczna zajmuje kilka pomieszczeń na parterze powiatowego budynku Bursy Międzyszkolnej przy ul. Orzeszkowej. Jego adaptacja dla potrzeb niepełnosprawnych byłaby najtańszą tego rodzaju operacją w mieście.
Biblioteki Pedagogiczne likwidowane są nie tylko na Podkarpaciu. Operacje „optymalizacji sieci bibliotek” przeprowadzane są też m.in. w woj. łódzkim i świętokrzyskim. Tych działań nigdzie nie poprzedziły konsultacje społeczne i to budzi największy sprzeciw czytelników przyzwyczajonych do wypożyczeni w BP. Najbardziej widocznym tego przejawem są listy protestacyjne. Głównie w Łódzkiem, gdzie samorząd chce zlikwidować 18 książnic.
Komentarze