0.0 / 5
Stalowa Wola 28 marca 2026

Przełamania wciąż brak. Stal - Sandecja 0:0

Seria bez zwycięstwa trwa. Piłkarze Stali Stalowa Wola po raz trzeci z rzędu podzielili się punktami, a w całym sezonie zanotowali już dwunasty remis. Tym razem „Stalówka” zremisowała bezbramkowo z Sandecją Nowy Sącz. Na początku drugiej połowy, spotkanie na kilka minut przerwała interwencja medyczna w sektorze „Sączersów”. Zasłabł jeden z kibiców z Nowgo Sącz.

REKLAMA

Stal wciąż czeka na przełamanie. Zielono-czarni nie potrafią wygrać już od dziewięciu kolejek, a sobotnie starcie z Sandecją tylko przedłużyło tę serię. Przy Hutniczej padł bezbramkowy remis, choć szczególnie na początku meczu nie brakowało dogodnych okazji strzeleckich.
Już w 5. minucie goście powinni objąć prowadzenie. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Piotra Kowalika, który miał przed sobą praktycznie pustą bramkę, jednak ku zaskoczeniu wszystkich nie zdołał skierować futbolówki do siatki.
Chwilę później odpowiedziała Stal. Najpierw zza pola karnego próbował Hubert Tomalski, lecz uderzył niecelnie. Moment później jeszcze lepszą okazję miał Dawid Wolny, który znalazł się w dobrej pozycji w polu karnym, ale także posłał piłkę obok bramki debiutującego w Sandecji Karola Szymkowiaka.
Później mecz wyraźnie zwolnił. Oba zespoły skupiły się przede wszystkim na zabezpieczeniu tyłów, przez co pod obiema bramkami działo się niewiele.

Po zmianie stron tempo spotkania jeszcze bardziej spadło. Kilka minut po wznowieniu gry po przerwie, arbiter musiał przerwać spotkanie. Na trybunach zasłabł jeden z kibiców Sandecji i konieczna była interwencja służb medycznych. Po powrocie do gry, w 61. minucie niecelnie z dystansu uderzył Maksymilian Hebel, a kwadrans później, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, także niecelnie „główkował” Mateusz Radecki.

Końcówka meczu należała do gości z Nowego Sącza. W 86. minucie po uderzeniu Daniela Pietraszkiewicza piłka przeleciała tuż obok spojenia słupka z poprzeczką, a w doliczonym czasie gry dwukrotnie próbował zaskoczyć Mikołaja Smyłka Adam Brenkus. Najpierw spudłował, a chwilę później świetnie interweniował bramkarz Stali.

Ostatecznie bramki w Stalowej Woli nie padły. „Stalówka” po raz siódmy w tym sezonie zremisowała na własnym stadionie i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo od 8 listopada, kiedy pokonała na wyjeździe GKS Jastrzębie.

Stal Stalowa Wola - Sandecja Nowy Sącz 0:0
Stal: Smyłek - Jaroszewski, Oko, Furtak, Zaucha, Radecki, Hrnciar (76 Surzyn), Hebel, Tomalski (67 Lelek), Wolny (76 Śpiewak), Sobeczko.
Sandecja: Szymkowiak - Ogorzały, Kowalik, Pleśnierowicz (46 Słaby), Smajdor, Talar (90 Kołbon), Skałecki, Wołczek (79 Kosiński), Żurawski (79 Brenkus), Pietraszkiewicz, Talar (90 Kołbon), Piszczek (72 Oure).
Sędziował Piotr Szypuła (Bielsko - Biała).
Żółte kartki: Jaroszewski, Radecki, Furtak, Śpiewak, Zaucha - Słaby, Smajdor, Brenkus, Pietraszkiewicz.
Widzów 2904.

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu