Inwestycja, której koszt przekroczył 30 tysięcy złotych, była odpowiedzią na realne potrzeby najmłodszych wychowanków.
– Inicjatywa powstania tego miejsca zrodziła się z myślą o naszych najmłodszych wychowankach, po to aby stworzyć im taką fajną przestrzeń do aktywności, do rozładowywania emocji, do rozwoju ruchowego. Starsi wychowankowie w okresie letnim wyjeżdżają na kolonie, mają różne wycieczki i inne formy aktywności, a ci młodsi, którzy zostają w placówce nie mieli do tej pory tutaj takich fajnych atrakcji. A teraz już mają - podkreśla dyrektorka placówki Małgorzata Warchoł.
Nowy plac zabaw to nie tylko miejsce do zabawy, ale też symbol społecznego zaangażowania i wspólnotowej troski.
– To jest nie tylko budowa placu zabaw, ale to jest budowa społecznej, wzajemnej troski o siebie, bo w to przedsięwzięcie było tyle osób zaangażowanych. Głównym fundatorem jest Klub Przyjaciół Miasta Stalowa Wola w Chicago, z którym współpracujemy od wielu lat. Dodatkowe środki zostały pozyskane też od dwóch parafii w New Jersey i cegiełka została dorzucona też od samego wykonawcy – dodała Małgorzata Warchoł.
W czasie oficjalnego otwarcia placu zabaw obecny był również starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny, który nie krył uznania dla działań sponsorów z zagranicy.
– Dzieci muszą mieć też miejsca do bezpiecznej zabawy i dzisiaj mamy tę przyjemność, żeby taki plac otworzyć. Chciałbym podziękować przede wszystkim sponsorom, którzy ze Stalowej Woli pochodzą a mieszkają w Stanach Zjednoczonych i pomagają temu domowi. Jest to piękna akcja i jestem bardzo zadowolony z tej współpracy - mówił starosta.
Klub Przyjaciół Miasta Stalowa Wola w Chicago to organizacja zrzeszająca osoby związane ze Stalową Wolą – mieszkańców, ich rodziny i przyjaciół. Choć został założony około 26 lat temu, jego działalność została wznowiona na nowo trzy lata temu. Pomoc dla „Podleśnej Przystani” jest jednym z jego głównych celów.
– Z inicjatywy Klubu Przyjaciół Miasta Stalowa Wola Chicago, którego mam przyjemność być prezesem, już mamy współpracę z Domem Dziecka od ponad 25 lat. Jesteśmy cały czas w kontakcie z panią dyrektor i tak z rozmowy wynikło, że przydałby się nowy plac zabaw. Co roku organizujemy Bal Charytatywny i zebraliśmy pieniądze na ten plac. Jesteśmy bardzo dumni, że możemy pomóc dzieciom – mówiła Małgorzata Zieliński-Pyś, prezeska Klubu.
W organizację wsparcia finansowego włączył się również Legion Młodych Polek w Chicago.
– W zasadzie co roku staramy się pomagać placówce. Jeśli któryś z naszych członków przyjeżdża do Polski, to zawsze też coś dzieciom przywozimy – dodała Małgorzata Zieliński-Pyś.
Dzięki tej inicjatywie dzieci z „Podleśnej Przystani” zyskały nie tylko nową przestrzeń do zabawy i rozwoju, ale również sygnał, że są ważne i otoczone troską – nawet przez osoby, które mieszkają tysiące kilometrów dalej. Plac zabaw, który powstał z serca, będzie przez długie lata służyć dzieciom, dając im radość, bezpieczeństwo i możliwość beztroskiej zabawy.
Komentarze