Tylko od początku miesiąca policjanci odnotowali kilka zgłoszeń dotyczących oszustw w sieci. Straty mieszkańców Stalowej Woli i powiatu sięgają od kilkuset złotych do nawet kilkudziesięciu tysięcy.
Jedną z pokrzywdzonych jest 46-letnia mieszkanka Stalowej Woli. Kobieta, po podaniu numeru telefonu w formularzu, który wyświetlił jej się podczas przeglądania internetu, została skontaktowana przez rzekomego „brokera giełdowego”. Namówiona do inwestowania, zainstalowała również na komputerze program do zdalnego pulpitu. W efekcie w listopadzie i grudniu straciła ponad 65 tys. zł.
Ofiarą innego oszustwa padł 42-letni mieszkaniec powiatu. Mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika banku. Fałszywy konsultant, powołując się na zagrożenie konta, nakłonił go do przelania oszczędności na „bezpieczne” konto. Stracił ponad 18 tys. zł.
Kolejne zgłoszenie dotyczyło zakupu silnika samochodowego na popularnym portalu sprzedażowym. Pomimo wpłaty ponad 10 tys. zł kupujący nie otrzymał ani zamówionego towaru, ani zwrotu pieniędzy.
Z kolei 78-letni mieszkaniec Stalowej Woli stracił 3,5 tys. zł, wykonując przelew rzekomo na zakup akcji.
Policja stanowczo apeluje o rozwagę. - Nigdy nie klikajmy w podejrzane linki, nie podawajmy danych osobowych czy dostępowych i nie instalujmy aplikacji niewiadomego pochodzenia - przypominają funkcjonariusze. - Przed inwestowaniem należy dokładnie zapoznać się z zasadami i nie ufać osobom obiecującym szybki zysk. Nie działajmy pod presją ani impulsywnie.
Służby zachęcają również, by w razie jakichkolwiek wątpliwości kontaktować się bezpośrednio z bankiem lub policją.
Komentarze