Spotkanie od pierwszych minut było zacięte i wyrównane, choć optyczną przewagę na połowie rywala częściej w pierwszej połowie mieli goście z Bielska-Białej. Swoją aktywność udokumentowali w 24. minucie. Po dośrodkowaniu Jana Ciućki z rzutu rożnego, piłka została wprawdzie wybita przez obrońców Stali, ale wróciła pod nogi pomocnika Rekordu. Jego druga wrzutka była już precyzyjna, a akcję efektownym strzałem głową wykończył Kasprzak. Gol palce lizać!
Strata bramki podziałała mobilizująco na gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. Brakowało im jednak konkretów. Nacierali, ale nie potrafili stworzyć klarownej sytuacji pod bramką Kaczorowskiego. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem Rekordu, w doliczonym czasie gry Stal dopięła swego. Piotr Żemło zdecydował się na strzał z ponad 30 metrów i trafił idealnie w okienko!
Po przerwie tempo spotkania wyraźnie spadło. Rekord skupił się na defensywie i nie forsował tempa, a Stal w ataku pozycyjnym miała duże problemy z kreowaniem sytuacji.
Końcówka przyniosła ożywienie, bo Stal ruszyła do ataku, częściej korzystała ze skrzydeł i kilka razy udało się naszym piłkarzom przetransportować piłkę w pole karne rywali, lecz zabrakło pomysłu na skutecznę finalizację.
Stal Stalowa Wola – Rekord Bielsko-Biała 1:1 (1:1)
0:1 Kasprzak (24), 1:1 Żemło (45)
Stal: Smyłek – Jaroszewski, Furtak, Kukułowicz, Zaucha (84 Tomalski), Radecki (72 Śpiewak), Niedbała, Hebel (66 Hrnciar), Kendzia (84 Sobeczko), Wolny.
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski (61 Tekieli), Boczek, Sobociński, Mazurek, Gibiec, Soszyński (61 Sommerfeld), Kempny (87 Ryś), Ciućka, Łaski (61 Klichowicz), Kasprzak (75 Hornik).
Sędziował Maciej Pelka (Poznań).
Żółte kartki: Sommerfeld, Sobeczko – Pawłowski, Soszyński, Gibiec, Tekieli, Niedbała.
Komentarze