W meczu z Karpatami strzelecką kanonadę napoczął w 20. minucie Damian Laba. Pięć minut później wyrównał Szymon Debiczak, ale przed przerwą ponownie na prowadzeniu była Stal. Gola strzelił Piotr Wójs. Po zmianie stron na boisku istniał już tylko jedna drużyna - Stal Stalowa Wola. Udokumentowaniem tej miażdżącej przewagi były kolejne pięć goli.
Stal w pięciu wiosennych meczach ligowych zdobyła 23 bramki, straciła 3.
STAL STALOWA WOLA - KARPATY KROSNO 8:1 (2:1)
1-0 Laba (20), 1-1 Dębiczak (25), 2-1 Wójs (42), 3-1 Gnatek (47), 4-1 Naporowski (54), 5-1 Naporowski (66), 6-1 Tereszkiewicz (70), 7-1 Laba (83), 8-1 Jarosz (87)
STAL: Koszałka - Skwarczyński, Słowik, Żółtek (57 Drozd), Naporowski (88 K.Jarosz), Waszkiewicz, Sokal, Laba, D.Jarosz, Gnatek (60 Kopeć), Wójs (62 Tereszkiewicz).
Komentarze