Obchody, które odbyły się 20 września, rozpoczęła msza święta w intencji strażaków. Później uczestnicy przemaszerowali ulicami Rudnika nad Sanem pod remizę OSP, gdzie odbyła się oficjalna część uroczystości.
Rudnicka jednostka powstała w 1876 roku. Przez półtora wieku zmieniał się sprzęt, wyposażenie i zakres działań strażaków, a służbę w jej szeregach podejmowały kolejne pokolenia mieszkańców.
Obecnie prezesem OSP w Rudniku nad Sanem jest Mariusz Ślusarczyk.
W uroczystościach wzięli udział m.in. wojewoda podkarpacka, parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele służb mundurowych i środowiska strażackiego oraz mieszkańcy.
Podczas obchodów zasłużonym strażakom wręczono medale i odznaczenia. Odsłonięto również pamiątkową tablicę i poświęcono kapliczkę św. Floriana. Jednostce przekazano także samochód Ford Transit.
Do druhen i druhów zwrócił się burmistrz Rudnika nad Sanem Tadeusz Handziak. Przypomniał, że za 150-letnią historią jednostki stoją kolejne pokolenia strażaków, którzy poświęcali swój czas, by nieść pomoc mieszkańcom.
- Kiedy rozlega się syrena, nie liczy się dekoracja, uroczystość czy świętowanie. Liczy się człowiek, który zakłada mundur i jedzie ratować drugiego człowieka - mówił burmistrz.
Podkreślał też, że strażacka tradycja powinna być przekazywana młodszym pokoleniom wraz z wartościami, które od lat towarzyszą służbie w OSP - odpowiedzialnością, odwagą, dyscypliną i gotowością do pomocy.
Komentarze