Stal po 35. minutach wygrywała 1:0, a mogła prowadzić… 4:0. Najpierw minimalnie z pola karnego chybił Patryk Zaucha, później zmierzającą do bramki piłkę po „główce” Piotra Żemły wybił Kaczmarek, a w 24. minucie po dobrym dośrodfkowaniu Kukułowicza, nie trafił w piłkę znajdujący się 3 metry przed bramką Olimpii. W końcu udało się stalowcom wpakować piłkę do bramki rywala. Radecki uruchomił Zauchę, daleko ze swojej bramki wybiegł Sebastian Sobolewski, ale pośliznął się na 16 metrzwe, nie zdołał złapać futbolówki w ręce i pomocnik Stali ze stoickim spokojem, minął go i wpakował ją do pustej bramki. W doliczonym czasie gry Stępak poradził sobie „główką” Maxa Pawłowskiego.
Walczyć należy do końca!
Po zmianie stron gości przeszli do zdecydowanej ofensywy i już w 51. minucie mogli doprowadzić do wyrównania. Na szczęście dla Stali, niecelnie uderzył Beniamin Czajka. Olimpia szturmowała i straciła bramkę, po szybkiej kontrze naszej drużyny. Jakub Kendzia nie zrezygnował z walki o piłkę, nie odpuścił Zbiciakowi i niemalże spod samej linii końcowej wrzucił ją wprost na głowę wolnego pod bramką… Wolnego. Najlepszy strzelec Stali tylko przystawił głową i zrobiło się 2:0.
„Sam na sam” Kędzi i Lelka
W 70. minucie Kędzia nie wykorzystał sytuacji „sam na sam”, a minutę później po strzale Artura Siemaszki piłka odbiła się od Zauchy i trafiła w poprzeczkę.
W 82. minucie Tomasz Kaczmarek zdobył dla Olimpii kontaktowego gola. Chwilę wcześniej świetnie pod bramką Stępaka zachował się Cichoń. który urządził sobie zabawę z kilkoma piłkarzami Stali. Olimpia „otworzyła się” i w 86. minucie nadziała na kontrę, która powinna zakończyć się zdobycie przez Stal trzeciej bramki. Sobolewski wygrał „sam na sam” z Lelkiem i zrehabilitował się za „wpadkę” z pierwszej połowy.
Niewykorzystane sytuacje wiadomo co robią…
Nie zdobyła Stal trzeciej bramki, za to drugą bramkę zdobyła Olimpia. W 90. minucie wprowadzony kilkadziesiąt sekund wcześniej Klimczak, zabrał piłkę Lelkowi przy linii bocznej i dośrodkował przed bramkę Stali wprost na głowę wbiegającego Pawłowskiego. Stępak nie miał nic do powiedzenia.
Ostatnim ligowym rywalem naszej drużyny w tym roku będzie na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Stal Stalowa Wola - Olimpia Grudziądz 2:2 (1:0)
1:0 Zaucha (35), 2-0 Wolny (62), 2-1 Kaczmarek (82), 2-2 Pawłowski (90)
Stal: Stępak - Kukułowicz, Żemło, Furtak, Getinger (70 Lelek), Zaucha, Radecki, Niedbała (63 Hrnciar), Hebel (79 Surzyn), Kendzia (79 Svec), Wolny (70 Łącki).
Olimpia: Sobolewski - Czajka, Kaczmarek, Cichoń, Zbiciak, Sewerzyński, Frelek, Pawłowski, Koperski (63 Siemaszko), Kobryń (73 Fietz), Tsiupa (88 Klimczak).
Sędziował Piotr Urban (Siedlce).
Żółta kartka Stępak.
Widzów 1640.
Komentarze