- Dzisiaj chcemy pokazać sprzęt, który został zakupiony - dwie supernowoczesne śmieciarki spełniające najwyższe standardy nie tylko ekologiczne, ale również bezpieczeństwa. To bardzo ważne, bo to sprzęt, który wjeżdża w wąskie uliczki, często manewruje blisko pieszych. To bezpieczeństwo zarówno dla kierowców, operatorów, jak i dla samych mieszkańców. To również ekologia, wydajność i poprawa jakości usług, które są świadczone - mówił prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.
Podczas konferencji prezydent zwracał uwagę, że inwestycje w nowoczesny sprzęt mają wpływ nie tylko na jakość świadczonych usług, ale również na utrzymanie stosunkowo niskich opłat za odbiór odpadów.
- Odpady w mieście Stalowa Wola to 27 zł od osoby, a dla rodzin wielodzietnych 22 zł, a w przypadku, gdy ktoś ma kompostownik jeszcze mniej. Dzisiaj Stalowa Wola jest unikalnym punktem na mapie, gdzie podstawowa stawka za śmieci to 27 zł od osoby. Kiedy w wielu miastach Polski jest już ponad dwukrotnie większa, zbliża się albo przekracza 50 zł od osoby, to my trzymamy cenę i bilansuje się system - podkreślał Lucjusz Nadbereżny.
Prezes MZK Radosław Sagatowski poinformował, że każda z dwóch nowych śmieciarek kosztowała 1 mln 113 tys. zł netto i została sfinansowana w trzyletnim leasingu. Z kolei dwa pojazdy elektryczne kosztowały po 420 tys. zł netto za sztukę i zostały zakupione ze środków własnych spółki.
Obecnie MZK wykorzystuje 21 pojazdów do realizacji usług na rzecz miasta, w tym 11 śmieciarek i 10 bramowców oraz hakowców. Nowe samochody będą stopniowo zastępować najstarsze pojazdy, z których część pochodzi jeszcze z 2008 roku.
- Te najstarsze będą wycofywane, bo są już leciwe i dużo kosztują naprawy. Chcemy stawiać na nowy sprzęt, tak jak wcześniej kupiliśmy nowe zamiatarki, żeby usługi były świadczone jak najlepiej dla mieszkańców - powiedział prezes MZK.
Jak zapowiedział, to nie koniec zakupów. Pod koniec sierpnia do floty ma dołączyć jeszcze mniejsza śmieciarka przeznaczona do opróżniania ulicznych koszy.

Komentarze