– Debiutowałem na Narodowym pod koniec 2024 roku. Polska grała ze Szkocją w Lidze Narodów - przegrała 1:2. Bardziej jednak w pamięci zapadło mi spotkanie z Litwą w eliminacjach do mistrzostw świata. Nie dlatego, że wygraliśmy 1:0, ale dlatego, że po raz pierwszy pojechała ze mną cała moja rodzina - żona i dzieci, a po spotkaniu mój syn Oliwier dostał od Roberta Lewandowskiego bluzę reprezentacyjną. Mam nadzieję, że po meczu z Rumunią będę miał lepsze wspomnienia, niż po Bośni i Hercegowinie - mówi Daniel Tracz.
Biało-Czerwoni zagrają o przełamanie
I my również chcielibyśmy mieć po piątkowym spotkaniu Polaków dobre wspomnienia. Naasza reprezentacja przystąpi do meczu z Rumunia z jednym tylko punktem i zaledwie jedną strzeloną bramką w dwóch meczach. Przypomnijmy, że na inaugurację Ligi Narodów Biało-Czerwoni bezbramkowo zremisowali z Bośnią i Hercegowiną, a w poniedziałek przegrali na wyjeździe ze Szwecją 1:3. Po dwóch kolejkach zajmują w tabeli trzecie miejsce. Na czwartym jest Rumunia, która oba dotychczasowe spotkania przegrała - na wyjeździe ze Szwecją 1:2 oraz u siebie z Bośnią i Hercegowiną 2:4.
Z Rumunia po dziewięciu latach
Piątkowy mecz będzie 37. spotkaniem reprezentacji Polski i Rumunii w historii. Na kolejne starcie obydwu zespołów czekaliśmy ponad dziewięć lat. Ostatni raz Polacy i Rumuni zmierzyli się w czerwcu 2017 roku. W Warszawie Biało-Czerwoni zwyciężyli 3:1, a wszystkie trzy bramki dla gospodarzy zdobył Robert Lewandowski.
Dotychczasowy bilans w meczach Polska - Rumunia: 36 meczów, 7 zwycięstw Polski, 15 remisów, 14 porażek, bramki 57:56.
Poniżej prezentujemy fotogalerię autorstwa Daniela Tracza z meczu Polska – Bośnia i Hercegowina.
Komentarze