Mikołaj Gomólka (z lewej) i Vincent Lamort de Gail
4.4 / 5
Stalowa Wola Nisko Rudnik nad Sanem Zaklików Ulanów Jeżowe Radomyśl nad Sanem Pysznica Zaleszany 3 września 2026

Mikołaj Gomółka ze Stalowej Woli w światowej elicie baloniarstwa

Mikołaj Gomółka z Aeroklubu Stalowowolskiego wraz z posiadającym polskie obywatelstwo francuskim biznesmenem Vincentem Lamort de Gail z Grudziądzkiego Klubu Balonowego zajął 9. miejsce w 69. Pucharze Gordona Bennetta. Polska załoga (POL-3) pokonała 1286,96 km, spędzając w powietrzu 1 dzień, 12 godzin i 43 minuty. To świetny wynik w rywalizacji, w której spotykają się najlepsi piloci balonów gazowych na świecie.

Tegoroczna edycja zawodów rozpoczęła się w nocy z 28 na 29 sierpnia w niemieckim Gladbeck w Północnej Nadrenii. Początkowo start planowano w Münsterze, jednak problemy z dostawą wodoru wymusiły zmianę lokalizacji. Do rywalizacji przystąpiły załogi reprezentujące 27 państw. Polskę reprezentowały trzy dwuosobowe zespoły.

Szwajcarska strategia okazała się zwycięska

Tegoroczny Puchar Gordona Bennetta padł łupem Szwajcarów. Załoga SUI-2 w składzie: Balthasar Wicki i René Erni pokonała 1555,18 km w czasie 1 dnia, 17 godzin i 4 minut. Ich strategia zakładała lot na północny wschód, nad Bałtykiem, a następnie w kierunku Finlandii. Balon wylądował na wschód od Lovisy. Było to już jedenaste zwycięstwo Szwajcarii w historii Pucharu Gordona Bennetta.
Drugie miejsce zajęła austriacka załoga AUT-2: Christian Wagner i Stefanie Liller. Austriacy przelecieli 1434,61 km, pozostając w powietrzu przez 1 dzień, 18 godzin i 12 minut. Na trzeciej pozycji uplasowali się Francuzi: Christophe Houver i Guillaume Jouaville z wynikiem 1427,51 km i czasem lotu 1 dzień, 17 godzin i 47 minut.

Trzy polskie załogi na trasie

Najwyżej sklasyfikowaną polską ekipą byli Przemysław Mościcki i Bazyli Dawidziuk (POL-1). Z wynikiem 1338,30 km zajęli szóste miejsce. Mościcki jest pilotem Leszczyńskiego Klubu Balonowego, natomiast Bazyli Dawidziuk pochodzi z Białegostoku.
Na 9. pozycji znalazła się załoga POL-3: Vincent Lamort de Gail i Mikołaj Gomółka. Vincent Lamort de Gail reprezentował w zawodach Grudziądzki Klub Balonowy, a Mikołaj Gomółka Aeroklub Stalowowolski. Ich wspólny lot zakończył się wynikiem 1286,96 km i czasem 1 dnia, 12 godzin i 43 minut. Nasza załoga wylądowała na Litwie w okolicach miejscowości Bajorai.
Trzeci polski team (POL-2): Mateusz Rękas (Mościcki Klub Balonowego w Tarnowie) i Paweł Soból (Leszczyński Klub Balonowy), pokonała 1013,02 km, co dało jej 17. miejsce.
Mateusz Rękas to zwycięzca zawodów Pucharu Gordona Benetta w 2018 roku w Bernie wspólnie z Jackiem Bogdańskim z Aeroklubu Warszawskiego. Pokonali wówczas 1145,29 km.



Rywalizacja wymagająca precyzji i odwagi

Puchar Gordona Bennetta to nie jest klasyczny wyścig balonów. Piloci nie mają możliwości sterowania kierunkiem lotu jak w samolocie. Wykorzystują różne warstwy atmosfery i zmieniają wysokość, poszukując korzystnych kierunków wiatru.
Zasada jest prosta, ale wymagająca: bez lądowania trzeba pokonać jak największą odległość od miejsca startu. O końcowym wyniku decydują więc doświadczenie, taktyka, znajomość meteorologii i umiejętność podejmowania ryzyka.

W tegorocznej rywalizacji szczególnie wyraźnie było to widać w przypadku zwycięskich Szwajcarów, którzy zdecydowali się na odważny wariant lotu nad Bałtykiem. Ich strategia pozwoliła im odlecieć od pozostałych ekip i ostatecznie zwyciężyć.

Sześć polskich triumfów w historii

Polskie baloniarstwo ma w Pucharze Gordona Bennetta wyjątkową kartę. Biało-czerwone załogi sześciokrotnie zdobywały najcenniejsze trofeum tych zawodów.
Pierwszy wielki sukces przyszedł w 1933 roku, gdy Franciszek Hynek i Zbigniew Burzyński zwyciężyli w Chicago na balonie „Kościuszko”. Polacy pokonali wówczas 1361 km i ustanowili międzynarodowy rekord. Rok później, w 1934 roku, ponownie triumfował Franciszek Hynek, tym razem w parze z Władysławem Pomaskim. Polski duet na „Kościuszce” pokonał około 1333 km. W 1935 roku zwyciężyli Zbigniew Burzyński i Władysław Wysocki. Ich balon „Polonia II” przeleciał 1650,47 km w czasie 57 godzin i 54 minut.
Trzecie z rzędu zwycięstwo Polaków sprawiło, że przechodni Puchar Gordona Bennetta trafił na własność Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej.
Czwarte przedwojenne zwycięstwo przyszło w 1938 roku. W Liège najlepsi okazali się Antoni Janusz i Franciszek Janik, którzy pokonali około 1692 km i wylądowali w Bułgarii.
Po wieloletniej przerwie Puchar został wznowiony w 1983 roku. Wówczas polskie barwy ponownie znalazły się na najwyższym stopniu podium. Dokonali tego Stefan Makné i Ireneusz Cieślak na balonie „Polonez”, pokonując 690 km. Obaj byli związani z Aeroklubem Poznańskim.
Na kolejny polski triumf trzeba było czekać 35 lat. W 2018 roku w Bernie zwyciężyli Mateusz Rękas z Mościckiego Klubu Balonowego i Jacek Bogdański z Aeroklubu Warszawskiego. Pokonali 1145,29 km, zdobywając szóste w historii Polski zwycięstwo w Pucharze Gordona Bennetta.

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  4.4

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  4.4

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu