Nowy łącznik drogowy ma tylko 0,5 km., ale mieć będzie strategiczne znaczenie po zakończeniu budowy całego układu komunikacyjnego w strefie gospodarczej. Skomunikuje dwa duże ronda – już istniejące na ul. Seulskiej za SK Nexilis, z budowanym turborondem u zbiegu ulic Przyszowskiej i Kasprzyckiego. Droga ta dopnie komunikację w Strategicznym Parku Inwestycyjnym. Szykowane są w nim miejsca nie tylko dla dużych, ale też małych i średnich przedsiębiorstw. – Gdy pojawiają się drogi, od razu też zjawiają się przedsiębiorcy – mówił w czwartek prezydent Lucjusz Nadbereżny, podczas samorządowej wizytacji terenów budowy.
Przy ul. Przyszowskiej biznes już się kręci, a jednak miasto zdecydowało się na jej gruntowną przebudowę. Tylko dlatego, że to była droga tymczasowa, która miała skrócić dojazd od strony Przyszowa ciężkiego sprzętu do Huty. Ułożono ją z betonowych płyt, na których później położono asfalt i nazwano ulicą. Teraz to wszystko trzeba zerwać i zbudować drogę wg obowiązujących standardów, z kanalizacją i ścieżką pieszo-rowerową. Będą na niej dwa turboronda (drugie na wprost bramy Alutecu) które połączą 4 pasy jezdni. Od Alutecu do ul. Bojanowskiej będzie droga dwupasmowa. Przebudowa 2,5-km. odcinka ul. Przyszowskiej kosztować będzie 48 mln. zł, a inwestor ma tylko rok na wywiązanie się z zadania. Stąd decyzja o całkowitym zamknięciu ul. Przyszowskiej na czas prac.
Ul. Przyszowska i budowany jej łącznik z ul. Seulską będą częścią nowej obwodnicy Stalowej Woli i Niska. To będzie nowa droga wojewódzka, która będzie miała 11 km długości i połączy ul. Bojanowską w Stalowej Woli z węzłem na S19 w Nowosielcu za Niskiem. Będzie miała zadanie wyprowadzenie ciężkiego ruchu poza oba miasta, nie mówiąc już o tym, że skróci dojazd do Rzeszowa. Wiadomo już, że jej budowa pochłonie ponad 360 mln. zł i pieniądze na to są. Nie ma tylko uzgodnień środowiskowych, a bez nich nowa obwodnica jest tylko kreską na mapie. – Służby Ochrony Środowiska podchodzą do tej drogi, jakby prowadziła przez park narodowy, a nie tereny przyległe do wielkiego przemysłu – utyskiwała na przeciągające się procedury uzyskiwania pozwoleń radna Joanna Grobel-Proszowska, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Stalowej Woli.
Drogi, których budowa finiszuje zachodzie miasta kosztować będą w sumie ok. 220 mln. zł. Lwia część tej kwoty to państwowe dotacje.

Komentarze