Do zdarzenia doszło, 6 maja, wieczorem, tuż przed godziną 23. Dyżurny stalowowolskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kierowcy, który może prowadzić pod wpływem alkoholu.
Jak relacjonował świadek, jego uwagę zwróciło dwóch mężczyzn siedzących w aucie i pijących alkohol. Podejrzewał nawet, że podczas otwierania drzwi mogli uszkodzić zaparkowany obok samochód. Chwilę później siedzący za kierownicą mężczyzna uruchomił silnik i ruszył.
Już po kilku metrach było widać, że kierowca nie panuje nad pojazdem. Seat gasł co chwilę, a tor jazdy wzbudzał poważne podejrzenia. Po przejechaniu kilkuset metrów auto zatrzymało się, a świadek natychmiast powiadomił służby.
Na miejscu policjanci zastali wskazanego seata, w którym nadal przebywało dwóch mężczyzn. Świadek bez wahania wskazał osobę, która prowadziła samochód.
Badanie alkomatem wykazało, że 61-letni mieszkaniec Stalowej Woli miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do winy.
Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za jazdę po alkoholu grozi mu do 3 lat więzienia oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i reagowanie w sytuacjach, gdy podejrzewamy, że ktoś może prowadzić pod wpływem alkoholu. Jedna szybka reakcja może uratować ludzkie życie.
Komentarze