Placówka od kilku lat przyjmuje uczniów nie tylko ze Stalowej Woli, ale także z powiatu stalowowolskiego i niżańskiego. Jak podkreśla dyrektor Lucjan Małek, część młodych ludzi trafia tam po wcześniejszych trudnościach w większych szkołach, gdzie – jak mówi – lepsze efekty daje nauka w mniejszych grupach i spokojniejszym środowisku.
W szkole funkcjonują niewielkie klasy, liczące od kilku do maksymalnie dziewięciu uczniów. Każdy z uczniów z orzeczeniem pracuje w oparciu o indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny. Dostosowywane są m.in. formy sprawdzania wiedzy, czas pracy czy warunki nauki. W budynku nie ma również dzwonków, co ma ograniczać nadmiar bodźców.
Jak wskazuje psycholog Marta Dziewulska, uczniowie w spektrum często wymagają indywidualnego podejścia, ponieważ różnią się w zakresie funkcjonowania społecznego i emocjonalnego. Z czasem – jak dodaje – wielu z nich wyraźnie się otwiera i lepiej radzi sobie w kontaktach z innymi.
Mimo specyfiki pracy, uczniowie przystępują do matury na takich samych zasadach jak ich rówieśnicy. Mogą korzystać z ustawowych dostosowań przewidzianych dla osób posiadających orzeczenia. Jak podkreśla dyrekcja, wyniki egzaminów w wielu przypadkach są porównywalne z wynikami innych szkół, a część absolwentów kontynuuje naukę na studiach lub wybiera szkoły policealne i zawody praktyczne.
Artykuł na ten temat przeczytasz w naszym kwietniowym miesięczniku SZTAFETA
Komentarze