'Majówka w Zbydniowskim Dworze' miała wyjątkowy charakter. Jej głównym punktem było uroczyste poświęcenie odrestaurowanej figury Matki Bożej z Dzieciątkiem, która po dziesięcioleciach znów zachwyca dawnym blaskiem. Historia tej figury sięga 1914 roku, kiedy to została ufundowana przez rodzinę Horodyńskich – dawnych właścicieli dworu. Niestety, już przed II wojną światową została poważnie uszkodzona – Matka Boża utraciła prawą rękę, a Dzieciątko – dłoń.
Przez lata mieszkańcy Zbydniowa starali się o przywróceniu kapliczce jej dawnego wyglądu. Pisali pisma, apelowali, ale dopiero teraz, dzięki zaangażowaniu Gminy Zaleszany i Polskiego Związku Łowieckiego, udało się przeprowadzić renowację. Impulsem do działania była inicjatywa kół łowieckich pod przewodnictwem byłego już Łowczego Okręgowego, Roberta Bąka.
– Chcemy, by tym wydarzeniem przywrócić Dwór Horodyńskich społeczności i społeczność temu miejscu. Chcemy by dwór i park - to historyczne miejsce Zbydniowa znów otworzyło sie na mieszkańców – mówił podczas wydarzenia sołtys Zbydniowa, Michał Dziuba.

Tajemnice figury i praca zespołowa
Renowacja figury nie była prostym zadaniem. Najstarsze zachowane zdjęcie pochodzi z 1938 roku – już wtedy figura była uszkodzona. Czy zniszczenia to efekt wojny, czy może akt wandalizmu, który przez lata obrósł w wiejską legendę? Odpowiedź pozostaje zagadką.
Dlatego zanim konserwator przystąpił do pracy, przeprowadzono dokładną kwerendę dokumentów i zdjęć, a także zbierano wspomnienia starszych mieszkańców. Cenne inspiracje znaleziono m.in. w kościele w Zaleszanach – tam również znajduje sie figura fundacji Horodyńskich.
– Odtworzenie brakujących części było wyzwaniem, ale wspólnie udało się osiągnąć efekt, który zachwyca – mówią organizatorzy.
Myśliwi wykonali gros prac przy odnowie figury
Dużą część prac wykonali członkowie Koła Łowieckiego „Darz Bór”. – Wyprostowaliśmy pochylony postument, wyrównaliśmy teren, oczyściliśmy figurę – opowiada Andrzej Krysa. Konserwatorka zabytków wykonała rekonstrukcję brakujących elementów, a myśliwi zbudowali także ścieżkę i schodki prowadzące do figury oraz zadbali o otoczenie.
Uroczystość poświęcenia figury i nabożeństwo majowe stały się symbolicznym zwieńczeniem tych działań.
Powiew historii i piknik przy dworze
Orkiestra OSP Zbydniów poprowadziła przemarsz pod mogiłę rodziny Horodyńskich. Odbyła się też prelekcja o ich dramatycznych losach rodziny. Uczestnicy majówki wzięli również udział w przyrodniczej wędrówce po parku.
Zaś przy dworze koła łowieckie przygotowały dla uczestników majówki piknik z dziczyzną, wystawę trofeów łowieckich oraz cieszące się dużym zainteresowaniem pokazy sokolnicze.
Finałem 'Majówki w Zbydniowskim Dworze' był koncert smyczkowy w wykonaniu Nadsańskiej Orkiestry Kameralnej.
Komentarze