Powrót Kacpra Śpiewaka do Stali Stalowa Wola ma wymiar symboliczny. To właśnie w tym klubie 25-letni dziś zawodnik przechodził najważniejszy etap piłkarskiego szkolenia i po raz pierwszy dał się poznać szerszej publiczności jako gracz o nieprzeciętnym instynkcie strzeleckim i charakterze do decydowania o losach spotkań. Pierwsze piłkarskie kroki Śpiewak stawiał w Sanie Wrzawy oraz Stali Gorzyce, jednak to w Stali Stalowa Wola ukształtował się jako zawodnik. Początkowo przygotowywany do gry na pozycji środkowego obrońcy, długo pozostawał w cieniu bardziej doświadczonych stoperów. Regularnie znajdował się w kadrze meczowej, lecz rzadko otrzymywał realną szansę gry w pierwszym składzie.
Przełom przyszedł w końcówce sezonu 2019/20. 6 czerwca, w meczu 23. kolejki II ligi z Olimpią Elbląg, Śpiewak pojawił się na boisku w 69. minucie przy niekorzystnym wyniku 0:2. Najpierw zdobył bramkę kontaktową, a chwilę później doprowadził do wyrównania, stając się bohaterem spotkania. Tydzień później przesądził o zwycięstwie Stali w wyjazdowym meczu z Górnikiem Łęczna, trafiając do siatki w 90. minucie. Do końca rozgrywek wystąpił w 10 meczach i zdobył łącznie 5 bramek, notując imponujące wejście do seniorskiej piłki.

Kolejny sezon rozpoczął jeszcze w Stalowej Woli, jednak po dwóch spotkaniach przeniósł się do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza (zainteresowany jego pozyskaniem był także Widzew). W barwach „Słoni” szybko stał się ważnym ogniwem zespołu. W pierwszym sezonie rozegrał 30 meczów ligowych, strzelił 6 goli i świętował awans do Ekstraklasy. Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym zanotował 28 występów i dwie bramki, zdobyte w meczach z Górnikiem Zabrze oraz Śląskiem Wrocław.
Rok 2021 przyniósł mu także debiut w reprezentacji Polski do lat 21. W wygranym 4:0 meczu z Niemcami zaliczył asystę, a w kolejnym spotkaniu z Łotwą dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, przyczyniając się do zwycięstwa 5:0.
Późniejsze lata były jednak mniej udane. W sezonie 2022/23 w Termalice wystąpił w 25 spotkaniach, zdobywając jedną bramkę, a następnie reprezentował Motor Lublin, dla którego strzelił dwa gole w 21 meczach I ligi. Zimą 2025 roku podpisał kontrakt z Polonią Warszawa, lecz nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w składzie. W rundzie jesiennej sezonu 2025/26 pojawiał się na boisku epizodycznie, a po jej zakończeniu umowa nie została przedłużona.
Dziś Śpiewak wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło. Do klubu, w którym kibice doskonale pamiętają jego gole, emocje i moment, w którym z rezerwowego stał się liderem ofensywy. Powrót do Stali Stalowa Wola to dla 25-latka szansa na odbudowę formy i ponowne napisanie swojej historii, w dobrze sobie znanych, zielono-czarnych barwach.
Komentarze