W tym roku majowe słońce oświetla datę szczególną. Siedemdziesiąt pięć lat temu, 17 maja 1951 roku, ukazało się pierwsze „Socjalistyczne Tempo" – zakładowa gazetka Huty Stalowa Wola. Z tamtych łamów, mimo ideologicznego gorsetu nazwy, wyrosła dzisiejsza Sztafeta – zawsze wierna miastu i jego ludziom. Nikt wtedy nie przypuszczał, że kładzie fundament pod instytucję, która przetrwa dziejowe burze i technologiczne rewolucje. Trzy ćwierćwiecza to czas, w którym nauczyliśmy się, że pałeczkę w tej sztafecie pokoleń dzierży się nie dla sportu, ale z odpowiedzialności za każde napisane słowo.
Ta jubileuszowa energia przenika tematy obecnego numeru. Zabieramy Państwa tam, gdzie w każdą sobotę serce miasta bije najmocniej – na bazar przy ulicy Okulickiego. Fenomen targowej soboty to coś więcej niż handel; to gwarny, kilometrowy teatr codzienności, który od 1938 roku udowadnia, że bezpośrednia rozmowa nad pęczkiem świeżych nowalijek jest cenniejsza niż kliknięcie w cyfrowy koszyk. Za tym sobotnim rytuałem kryje się historia zaskakująco polityczna, ludzka i niepowtarzalna – warto jej posłuchać.
Przyglądamy się też miastu, które buduje z rozmachem i nie zwalnia tempa. Trzeci most na Sanie, Plac Piłsudskiego odzyskujący blask czy Młodzieżowe Centrum Sportów wyrastające z ziemi – inwestycje w toku to nie suchy rejestr placów budowy, lecz portret miasta, które wciąż ma wiele do powiedzenia o swojej przyszłości. Rzetelność każe nam jednak patrzeć i tam, gdzie fundamenty wspólnoty pękają pod ciężarem zaległości. Kontenerowy bat na dłużników to trudne, lecz konieczne pytanie o granice solidarności i – po prostu – o zwykłą przyzwoitość w dbaniu o wspólny dom. Piszemy o tym bez emocji, z faktami w ręku.
Szanowni Przedsiębiorcy, Partnerzy Sztafety – siedemdziesiąt pięć lat tej gazety to siedemdziesiąt pięć lat obecności w życiu mieszkańców regionu. Numer po numerze docieramy do tysięcy rąk ludzi, którzy tu mieszkają, tu kupują i tu korzystają z Państwa usług. Lokalna gazeta to najkrótszy i najpiękniejszy most między przedsiębiorcą a jego sąsiadem – klientem. Zapraszamy do grona tych, którzy już to wiedzą.
Wszystkim Czytelnikom życzę prawdziwej majówki – takiej, która regeneruje. Niech to będzie rowerowa eskapada ścieżkami nad Sanem lub leśnymi duktami, spacer w parku ze śpiewem ptaków albo leniwe popołudnie z jubileuszowym numerem Sztafety w dłoni. Bo właśnie takie chwile – pozornie ulotne – okazują się w życiu najcenniejsze.
Zapraszam do lektury.
Z wyrazami szacunku i jubileuszowej radości,
Marzena KOŚCIÓŁEK
Prezes Wydawnictwa Sztafeta
Majowy numer miesięcznika "Sztafeta" można kupić w naszym sklepie internetowym lub w stacjonarnych punktach sprzedaży
Komentarze