Zdobywca trzech bramek dla Stali - Jakub Jeleń (screen sport.tvp.pl)
0.0 / 5
Stalowa Wola 4 września 2026

Jeleń z hat-trickiem, Zawisza z punktem

To miał być wieczór Jakuba Jelenia. 23. urodziny, hat-trick, prowadzenie Stali 3:1 i ponad godzinę gry w przewadze jednego zawodnika. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że trzy punkty zostaną w Stalowej Woli. Zawisza napisał jednak własny scenariusz, a człowiekiem, który popsuł urodziny napastnikowi Stali i zatrzymał rozpędzoną „Stalówkę” został Mikołaj Staniak, który dwukrotnie wygrał powietrzne pojedynki pod i dwukrotnie wpakował piłkę do siatki.

Spotkaniu rozgrywane na murawie Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej dostarczyło mnóstwo emocji i miało dwóch bohaterów; już wymienionych na wstępie. Obchodzącego w dniu meczu 23-urodziny Jakuba Jelenia oraz o rok od niego starszego Michała Staniaka.
Napastnik „Stalówki” zanotował hat-tricka, zdobył dla swojego zespołu wszystkie bramki, natomiast stoper przyjezdnych, strzelił dla Zawiszy drugiego i trzeciego gola - obydwa po kapitalnych „główkach”. W pierwszej połowie padły dwie bramki. Po rzucie rożnym piłkę skierował głową do bramki Jeleń. W 42. minucie, po składnej kontrze wyrównał Sebastian Rak. Chwilę wcześniej za drugą żółta kartkę „wyleciał” z boiska Mateusz Stępień i od tego momentu Zawisza grał w osłabieniu.

Na początku drugiej połowy Stal ponownie objęła prowadzenie i ponownie na listę strzelców wpisał się Jeleń. Syn byłego reprezentanta Polski, napastnika m.in. Wisły Płock i francuskiego Auxerre raz jeszcze zmusił do kapitulacji bramkarza Zawiszy. W 59. minucie, po zagraniu piłki od Dariusza Kamińskiego, popisał się celnym, płaskim uderzeniu, po którym futbolówka wpadła do siatki tuż przy słupku.

W tym momencie wydawało się, że już jest „posprzątane”. Stal prowadziła 3:1 i grała w przewadze. Ale inne zdanie na ten temat miał trener Zawiszy, Adrian Stawski. Po stracie trzeciej bramki dokonał w swoim zespole trzech zmian i nowi piłkarze poderwali swoich kolegów do ataku. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo już w 63. minucie, celnie po kapitalnej centrze Michała Cywińskiego „główkował” Mikołaj Staniak. 23-letni, rosły obrońca Zawiszy raz jeszcze uprzedził swojego imiennika, bramkarza Stali Mikołaja Smyłka. Było to w 77. minucie, a tym który dogrywał mu piłkę na głową był znowu Cywiński.
Więcej goli widownia nie oglądała, mimo że do ostatniego gwizdka arbitra obie drużyny atakowały.

Stal Stalowa Wola - Zawisza Bydgoszcz 3:3 (1:1)
1-0 Jeleń (20)
1-1 Rak (42)
2-1 Jeleń (47)
3-1 Jeleń (59)
3-2 Staniak (63)
3-3 Staniak (77)
Stal: Smyłek - Czerwik (80 Rogalski), Kwapisz, Furtak, Chrzanowski - Śliwa (90 Tomalski). Kamiński (71 Hebel), Nongo, Żyra (71 Radecki), Zaucha - Jeleń (71 Wolny).
Zawisza: Oczkowski - Nowak (62 Strzyżewski), Golak, Staniak, Juśkiewicz - Kuśmierczyk (62 Bogusiewicz), Kanach (62 Cywiński), Szumilas, Kona (36 Rak), Stępień - Kozłowski (85 Maciej Mas).
Sędziował Piotr Szypuła (Bielsko-Biała).
Żółte kartki: Nongo, Chrzanowski - Staniak, Stępień, Kozłowski, Cywiński.
Czerwona kartka: Mateusz Stępień (29. minuta - druga żółta).

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu