Zarząd Województwa Podkarpackiego rozdał właśnie pieniądze firmom, które ubiegały się o dotacje do budowanych magazynów energii. Oprócz projektu takiej inwestycji trzeba było tylko dowieść, że ubiegający się o dotację prowadzi działalność gospodarczą na Podkarpaciu od co najmniej roku. Ze zrozumiałych względów z konkursu wykluczono firmy z branży energetycznej. Warunki nie były więc zaporowe i Marszałkostwo spodziewało się lawiny wniosków, przygotowując się do rozdania prawie 80 mln zł w dotacjach. A tymczasem…
Wnioski złożyły tylko 62 firmy, które budują magazyny energii. Ogólnie zainwestują w to przedsięwzięcie 30,7 mln zł i chciały otrzymać 12,4 mln zł dotacji. Komisja konkursowa odrzuciła 21 wniosków, przyznając pozostałym 41 firmom łącznie 8,9 mln zł wsparcia. Magazyny, które beneficjenci programu wybudują, będą kosztowały 23 mln zł. Pieniądze pochodzą z Funduszy Europejskich dla Podkarpacia 2021–2027.
Pieniądze przedsiębiorstwom małym, średnim i dużym były przyznawane według różnych widełek. IKEA ze Stalowej Woli dostała 1,2 mln zł dotacji do magazynu, w który zainwestuje 5 mln zł. To maksymalna i najwyższa w województwie dotacja.
Magazynowanie energii pochodzącej z własnych odnawialnych źródeł daje możliwość lepszego jej wykorzystania. Magazyny energii pozwalają firmom gromadzić jej nadwyżki i wykorzystywać je w okresach zwiększonego zapotrzebowania. Rozwiązania te mogą też zwiększyć autokonsumpcję energii pochodzącej z instalacji fotowoltaicznych oraz ograniczyć ilość energii oddawanej do sieci.
IKEA wybuduje magazyn o mocy 1 MW i pojemności 3 MWh. Jest jedną z większych firm na Podkarpaciu pozyskujących energię z OZE. Kilka lat temu wybudowała kogeneracyjną elektrociepłownię na biomasę, która pokrywa jedną czwartą zapotrzebowania zakładu na energię potrzebną do produkcji.

Komentarze