Zaczęło się dobrze, bo w 7. minucie, po dośrodkowaniu Hebla z rzutu wolnego, piłkę strącił głową Jaroszewski, ta skozłowała i odbiła się od słupka, doskoczył do niej Oko i z trzech metrów umieścił ją głową w siatce.
W 15. minucie Unia wyrównała. Niezdecydowanie środkowych defensorów Stali wykorzystał Damian Makuch - uderzył celnie z 14 metrów, a asystę zaliczył były napastnik Stali, Bartosz Bida, jak się później okazało jeden z wyróżniających się piłkarzy tego meczu.
W 24. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Smyłek wybiegł ze swojej bramki do bitej z połowy Unii piłki, do której wystartował Toporowicz, i popełnił na 30. metrze fatalny kiks. Nie trafił w piłkę i z prezentu skorzystał napastnik Unii, uderzając zza pola karnego do pustej bramki.
Pierwsza praktycznie akcja po przerwie zakończyła się zdobyciem bramki dla Stali. Hebel uprzedził jednego z rywali i kopnął piłkę w kierunku Lelka, który wbiegł w pole karne Unii i mocnym płaskim strzałem pokonał Murawskiego.
W 79. minucie cieszyli się gospodarze. Bida poradził sobie na 15. metrze z Jaroszyńskim i Sobeczko, dograł piłkę do Szmyda - do którego nie doskoczył Żemło - i ten uderzył mocno i celnie po ziemi, zapewniając swojej drużynie komplet punktów.
Unia Skierniewice - Stal Stalowa Wola 3:2 (2:1)
0:1 Oko (7), 1:1 Makuch (15), 2:1 Toporkiewicz (24), 2:2 Lelek (46), 3:2 Szmyd (79)
Unia: Murawski - Mierzwa (67 Kamiński), Woliński, Stępień, Straus, Szmyd (84 Turek) - Toporkiewicz, Makuch, Ławrynowicz (67 Kosior), Gąska (84 Jaroch), Bida (90 Kozdryk).
Stal: Smyłek - Jaroszewski (82 Morawiec), Żemło, Oko, Getinger, Lelek (87 Tomalski), Hebel, Radecki (83 Kukułowicz), Surzyn, Kendzia (46 Sobeczko), Śpiewak (77 Wolny).
Sędziował Maciej Pelka (Poznań).
Żółte kartki: Ławrynowicz - Oko, Żemło, Sobeczko.
Komentarze