Gospodarze od początku ruszyli do ataku i już w 13. minucie objęli prowadzenie. W środkowej strefie boiska, Maksymilian Hebel wykorzystał błąd Jurija Tkaczuka, przejął piłkę, wbiegł z nią w pole karne i technicznym, bardzo ładnym uderzeniem, umieścił ją w górnym rogu szczecińskiej bramki. W 31. minucie piłka znalazła się w bramce Stali. Zza pola karnego uderzył 18-letni Aleksander Woźniak, futbolówka odbiła sie od nogi Damiana Oko i znalazła drogę do siatki. Trzy minuty później goście wyprowadzili kontrę i po przytomnym zagraniu Damiana Ciechanowskiego z prawej strony pola karnego, mocnym, płaskim i celnym strzałem z 10 metrów popisał się Szymon Kapelusz. Tuż przed końcem pierwszej połowy Stal wyrównała, a tuż po wznowieniu gry po przerwie, wyszła na prowadzenie. Do stanu 2:2 doprowadził celnym uderzeniem z rzutu wolnego z 17 metrów Maksymilian Hebel, a w 49. minucie, po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Rajczykowski wyciągał piłkę ze swojej bramki po „główce” Damiana Oko.
Świt po stracie trzeciej bramki przejął inicjatywę, zaatakował odważniej, ale to Stal w końcówce spotkania zdobywała kolejne gole. W 86. minucie po raz trzeci w tym dniu wpisał się na listę strzelców Maksymilian Hebel - trafił z 17 metrów, piłka wpadła do bramki tuż przy słupku - a w doliczonym czasie gry, wynik ustalił Dawid Łącki. Czy zwycięstwo nad Świtem Szczecin dało Stali cenny zastrzyk pewności przed kolejnymi meczami? Czy tym zwycięstwem jedenastka trenera Marcina Płuski przełamała serię słabszych występów? Przekonamy się już za tydzień, w spotkaniu wyjazdowym z Sandecją Nowy Sącz.
Stal Stalowa Wola - Świt Szczecin 5:2 (2:2)
1:0 Hebel (13), 1:1 Oko (31-sam.), 1:2 Kapelusz (34), 2:2 Hebel (45), 3:2 Oko (49), 4:2 Hebel (86), 5:2 Łącki ( 90)
Stal: Stępak - Kendzia (77 Łącki), Furtak, Oko, Getinger, Zaucha, Hrnciar (69 Niedbała), Radecki, Hebel (90 Lelek), Surzyn, Wolny (77 Kukułowicz).
Świt: Rajczykowski - Remisz, Rogala, Góral, Koziara (81 Ropski), Kapelusz (81 Lebedyński), Wojdak (64 Gołębiewski, Ciechanowski, Woźniak, Tkachuk (64 Żendełek), Aftyka (86 Nowicki).
Sędziował Dawid Wiśniewski (Olsztyn). Żółte kartki: Hebel - Góral, Tkaczuk, Gołębiewski. Widzów 1980.
/autorka tekstu: Gabriela Baran/
Komentarze