16 grudnia wypadnie 45. rocznica pacyfikacji, która wstrząsnęła nie tylko Polską. Broniąca systemu komunistyczna władza wysłała na górników broniących swego przewodniczącego ponad 1,7 tys. milicjantów, czołgi i kilka setek żołnierzy. Padły strzały, padli zabici, a wśród nich 30-letni Zbigniew Wilk, który dopiero co osiedlił się na Śląsku, ożenił i cieszył się dwójką dzieci.
Przez pamięć o zabitym Zbyszku, w zaleszańskiej gminie kultywowana jest pamięć o wszystkich zamordowanych w „Wujku”. Na cmentarzu parafialnym jest Pomnik „Dziewięciu z Wujka”, pod którym najpierw delegacje z całej Polski złożyły kwiaty. – I niech pamięć o ich ofierze trwa zawsze i niech już nigdy brat nie strzela do brata – mówił pod obeliskiem Paweł Gardy, wójt Zaleszan.
Drzewa pamięci i kamień, który otaczają, to nowa inicjatywa świadków historii. Zostały zasadzone na skwerze niedaleko nowego Gminnego Ośrodka Kultury. W południe, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli odsłonięta została wystawa poświęcona masakrze w Katowicach z grudnia 1981 r. Piątkowy wieczór w Zaleszanach będzie pod znakiem śląskiej pieśni. Wystąpi Zespół „Śląsk” i będzie to koncertowe otwarcie nowej Sali w GOK. Uroczystości rocznicowe w Zaleszanach zostały przyspieszone, gdyż w tym roku przypada okrągła rocznica pacyfikacji i większość pojedzie do Katowic.
Komentarze