0.0 / 5
Stalowa Wola 1 września 2026

Gomułka powiedział STOP

To miał być transporter, który pociągnie produkcję wojskową w Hucie Stalowa Wola. Nowoczesna konstrukcja, świetne parametry i możliwości bojowe. Skończyło się na wielkim rozczarowaniu, a dyrektor naczelny HSW, Zdzisław Malicki, omal nie zapłacił głową za ten projekt.

REKLAMA

W latach 60. ubiegłego wieku produkcja wojskowa w Hucie Stalowa Wola była niewielka. Zakład nie miał też wiodącego asortymentu cywilnego – wytwarzał różne wyroby i urządzenia, które nie dawały jednak szansy na strategiczny rozwój HSW. Nowy, od marca 1965 r. dyrektor naczelny Huty, Zdzisław Malicki, szukał więc przyszłościowej drogi wytwórczej, także w sferze produkcji wojskowej. Tu sytuacja miała się zmienić pod koniec lat 60.

Wielka hala pod nową produkcję

Otóż w 1967 r. rozpoczęto w HSW nową, wielką inwestycję: budowę tzw. zakładu produkcji jednostkowej, wtedy największej hali w Zakładzie Mechanicznym Huty, później określanej jako wydział M-16. To tu miał się odbywać montaż transportera bojowego, ukrytego pod symbolem TB-40.

Był to opancerzony pojazd poruszający się na gąsienicach, uzbrojony w armatę kalibru 73 mm i wyrzutnię pocisków kierowanych. Prace nad uruchomieniem jego seryjnej produkcji toczyły się w intensywnym tempie, bardzo często w godzinach nadliczbowych, przyjęto kilkudziesięciu konstruktorów do prac adaptacyjnych. Hucie zależało bowiem na jak najszybszym uruchomieniu produkcji tego transportera. Konstruktorzy opracowali pełną dokumentację techniczną, sporządzono również dokumentację technologiczną (wytwórczą), wykonano wiele narzędzi i oprzyrządowania, a dla produkcji tego transportera zbudowano, jak wspomnieliśmy, największą halę w całym Zakładzie Mechanicznym Huty.

Koniec marzeń o transporterze

Ale na wiosnę 1969 r. projekt ten ostatecznie upadł. Dlaczego?

Otóż ówczesny I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka, wizytując zakłady optyczne w Warszawie, natknął się na prace przy celownikach dla nowego wozu bojowego ze Stalowej Woli, i zaczął dociekać, czy Polskę stać na tę produkcję.

Gomułka interweniował wtedy w Ministerstwie Obrony Narodowej, a resort zażądał od Zdzisława Malickiego, dyrektora naczelnego Huty Stalowa Wola, podania kosztów całego przedsięwzięcia oraz kosztów jednostkowych TD-40, mimo, że uruchomienie nie było jeszcze do końca opracowane technologicznie.

Malicki zwrócił się więc o podanie kosztów do kooperantów, dostarczających Hucie poszczególne elementy wozu, ale ci – jak wspominał w 2001 r. w wywiadzie dla „Sztafety” – „oczywiście brali je z sufitu, jak np. Huta Ostrowiec, dostarczająca podwozia”.

Mimo późniejszych obniżek tych kosztów, finalna cena TB-40 była i tak bardzo wysoka. A to tak zdenerwowało Gomułkę, że nakazał przerwać prace nad uruchomieniem produkcji tego transportera w HSW.

Malicki: – Na pewno bym wyleciał...

– Sprawa była polityczna. Wiem, że na plenum KC, Gomułka mówił do Władysława Kruczka (ówczesny I sekretarz KW PZPR w Rzeszowie – red.), że są tacy dyrektorzy, którzy kłamią, żeby dostać zamówienia... Na pewno bym wyleciał, gdyby wcześniej, w grudniu 1970 r. nie zdjęto Gomułki. Ale dyrektor, który nie ryzykuje swym stanowiskiem, nie powinien być dyrektorem. A swoją drogą, produkcji TD-40 podjęła się Czechosłowacja i dobrze na tym wyszła – mówił „Sztafecie” Zdzisław Malicki.

Dodajmy, iż transporter montowały zakłady w miejscowości Martin (obecnie Słowacja), znane także z produkcji traktorów. A ulokowanie jej właśnie tam miało być też próbą uspokojenia sytuacji politycznej po zbrojnej interwencji Związku Radzieckiego i jego satelitów w Czechosłowacji, w sierpniu 1968 r.

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Udostępnij artykuł:

Oceń artykuł: 
Aktualna ocena:  0.0

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Wpisz nazwę użytkownika
Wpisz treść wiadomości
REKLAMA
logo logo

Sztafeta w nowej odsłonie – szybkie newsy, lokalne historie i wszystko, czym żyje Stalowa. Zawsze na bieżąco, zawsze po sąsiedzku.

Mieięcznik Sztafeta

Dołącz do stałych czytelników

Kliknij i dowiedz się jak możesz zamówić stałą prenumeratę naszej gazety!

Zamów prenumeratę

Wydawnictwo Sztafeta Sp. z o.o.

Al. Jana Pawła II 25A/1010
37-450 Stalowa Wola

15 810 94 00 (Redakcja)

redakcja@sztafeta.pl

Twój koszyk

{{ formatPrice(item.price) }} zł
Suma: {{cart.total}} {{cart.currency=='PLN'?'zł':''}}
Realizuj zamówienie
Nie masz żadnych produktów w koszyku. Przejdź do sklepu