Zawodnik trenera Beniamina Zarzecznego rozpoczął turniej od jednogłośnego zwycięsta nad Kacprem Klimczakiem z Mazura Ełk. W drugiej walce pokonał doświadczonego boksera Rushh Kielce, Huberta Skrzyniarza. Zawodnik ze Stalowej Woli całą walkę prowadził na kartach punktowych, a w ostatnich sekundach trzeciej rundy, wyprowadził piekielnie mocny cios, po którym posłał rywala na deski i zakończył pojedynek przed czasem.
Ćwierćfinałowym rywalem Klimka był bokser Sako Gdańsk, Borys Gawłowski. Sędziowie byli zgodni. Do półfinału awansował zawodnik Stali. W walce o finał Filip przegrał z Przemysławem Miernikiem ze Skropiona Szczecin 0:3.

Po pierwszych walkach zakończyła swój udział w mistrzostwach dwójka pozostałych naszych reprezentantów. Trzeba jednak powiedzieć, że nie mieli szczęścia w losowaniu, poniewaz trafili na faworytów swoch wag, utytułowanych już zawodników. Maciek Herdzik (63,5 kg) przegrał 0:3 z ubiegłorocznym wicemistrzem Polski, Alanem Miśkiem z Górnika Sosnowiec, który obronił w Wejherowie tytuł wywalczony przed rokiem, natomiast Albert Kozioł musiał uznać wyższość ubiegłorocznego mistrza Polski, Piotra Milczarka z Shark Łódź. Przegrał jednogłośnie na punkty. Bokser z Łodzi zdobył medal srebrny.
Kilka dni wcześniej w Strzyżowie odbywał się Międzynarodowy Turniej Bokserski o Puchar Burmistrza, w którym zwycięstwa odniosła oddelegowana na te zawody dwójka bokserów Stali: Kacper Dziura i Mikołaj Siembida. Pierwszy pokonał Igora Rybkę (Stal Rzeszów), a drugi Oskara Karpola z Przemyśla. W narożniku naszym bokserom sekundował Tobiasz Zarzeczny.

Komentarze